09-02-2015, 23:04
<<================== 9 Luty ==================>>
Już któryś sen dział się u mojej babci, po obudzeniu przypomniałem sobie o tym. W następnym pod koniec zdałem sobie sprawę, że znowu jestem u babci i w tym momencie snowi odjęło dysocjacji, ale zaraz wróciła. Jeszcze trochę pozostałem w tej fabule, żeby nie zburzyć snu i wyleciałem z domu. Co trochę sen się płaszczył na chwilę, ale ku mojemu zdziwieniu we śnie, jakość wzroku była niezła. Poleciałem do przodu, po czym obejrzałem się za siebie. Widać było jakieś miasto, nie w pełnej okazałości, ale i tak się zdziwiłem. Poleciałem tam, wylądowałem na prostych ulicach obleganych przez auta. Czułem opór przy lataniu, więc wpadłem na pomysł, że uczepię się jakiegoś auta. Pomysł okazał się dobry, trzymałem się czerwonego auta bez wysiłku, które w miarę szybko jechało. Pomyślałem, że spróbuję zmienić mu kolor. Zmiana przed oczami nie wypaliła, ale odwróciłem wzrok, pomyślałem o żółtym i udało się. Przy probie zmiany na niebieski auta wróciło do czerwonego ._. <<==============================================>>
let's worship cats





