19-01-2015, 17:50
<<================== 19 Styczeń ==================>>
Byłem w szkole, w klasie. Projekcje bardzo mnie denerwowały. Do tego stopnia, że w pewnej chwili postanowiłem skoczyć z okna. Ale nawet nie bałem się spadając. Czysta ambiwalencja.Upadek mnie obudził. Po chwili znowu zasnąłem.
Krótko po zaśnięciu miałem sen o LD, ale go nie pamiętam.
Po 4,5 h snu, wstałem i rozbudziłem się. Po czym długo transowałem. Jak skończyłem to moje ciało było bardzo ospałe, lecz umysł trzeźwy.
Wpadłem w "głęboki półsen" i tak utrzymywałem się na tym poziomie przez długi czas. Po pewnym czasie, nie do końca zorientowany widziałem w głowie wyraźnie zarysowaną fabułę. Byłem u babci. Czułem, że jestem blisko wejścia w sen i pomyślałem, że spróbuję skupić się na odczuciach kinestetycznych. Jedno odczucie, właściwie sama intencja i uderzyły we mnie mocne wibracje. Szybsze, ale o mniejszej amplitudzie niż też po obudzeniach z długiego snu. Myślałem, że są wystarczające i tylko czekałem. Ale ustały i dodatkowo rozbudziły mnie w pełni. Jakbym dołożył fiksację to pewnie byłby dobry LD...
<<==============================================>>
let's worship cats





