17-01-2015, 16:17
<<================== 17 Styczeń ==================>>
2 sny o LD w ostatnich snach.Stałem przed wejściem do bloku, w późnej porze. Po patrzyłem na niebo i stwierdziłem, że dodałbym do niego więcej kolorów. Wszedłem do jedno z najwyższych pięter i szukałem pomarańczowych fajerwerk. Nie znalazłem ich ale za to znalazłem taki szalik zrobiony z białych papierowych igiełek (wiadomo o co chodzi). Wyskoczyłem z nim przez okno a on posłużył mi za spadochron. I spadłem gładko na ziemię.
Duża część snu poświęcona była kombinowaniu z wiertarką przypominającą pistolet do kleju, a później gdy znalazłem jakąś krótką instrukcję odkryłem, że może to też służyć za spawarkę.
Był zimowy wczesny ranek, jeszcze ciemno. Czekałem z siostrą na bardzo opóźniony pociąg. Ten w końcu nadjechał, ale się nie zatrzymał. Siostra straciła nadzieję a ja zawołałem jak psa, naszego dzipa, który już wcześniej wystąpił we śnie. Ten na rozkaz w chwilę przyjechał. Okazało się, że na miejscu kierowcy i pasażera siedzieli moi znajomi z klasy. Wsiedliśmy i ruszyliśmy. Ja z tyłu przez chwilę utrudniałem kierowanie ruszając kierownicą. Znaleźliśmy się w znanym już nam miejscu z tego snu akurat kiedy nasi wrogowie znaleźli zagubioną przez nas wiertarkę, po czym wyskoczyła jakaś notka i się obudziłem. Obudzony miałem jeszcze w głowie tą notkę. Białe napisy na czarnym tle, mówiące że bawienie się tym pistoletem spowoduje reset.
<<==============================================>>
let's worship cats





