14-01-2015, 10:17
<<================== 14 Styczeń ==================>>
WBTB po 4,5h snu. Rozbudzanie 25 min okazało się za długie mimo, że po obudzeniu byłem bardzo senny.Coś w rodzaju wspólnego snu o LD. Latałem dookoła świata (głównie nad krajobrazem arktycznym) a CosmicKid mnie obserwował. Zarzucał mi, że nie latam wolno. Latałem albo wyobraźnią, albo sennym sobą. W pierwszym przypadku osiągałem trochę większe prędkości.
Zgrywałem cracka do Fify siostrzeńcowi, choć byłem przekonany, że powinno działać normalnie bez płyty. Myślałem, że cały czas operuję nad Fifą 15, ale w pewnym momencie na pasku przeczytałem Fifa 13.
Później przeniosłem się do gry, ale bardziej przypominało to Harrego Pottera. Miałem ze sobą kilka żywiołów i mogłem swobodnie między nimi wybierać i nimi władać. Pokonywałem nimi wrogów chodząc po jakichś kryptach.
<<==============================================>>
let's worship cats





