05-01-2015, 01:09
<<================== 4 Styczeń ==================>>
Planowałem spać 5h i obudzić się o 9 na WBTB. Nieoczekiwana bezsenność mimo, że spałem tego dnia 3h. Ostatecznie obudziłem się po 2h.Ze snu pamiętam, że przez cały sen toczyły się moje rozkminy o TR'ach, progresie w uświadamianiu w snach głębokich i płytkich. Manifestowały się w zmianie akcji, wiec kilka się przez sen przetoczyło. Miejsce akcji było stałe, było nim muzeum i wybrałem się do niego z klasą. Pod koniec snu dzwoniły 2 budziki, które mnie nie obudziły, sen był chyba dość głęboki, może dlatego tak mało pamiętam.
Mimo pokrzyżowanych planów i tak robiłem WBTB. Trochę rozbudzania, medytacja. Po jakiejś godzinie poszedłem spać. Wkurzyłem się bo obudziłem się po kilku godzinach nic nie pamiętając... Spałem dalej, dość marnie z pamięcią..
Utkwił mi w miarę jeden sen. Wybrałem się w nim, z chyba jakimiś kuzynami, do szkoły za granicą. Chyba Anglia albo Ameryka. Budynek szkoły był dość abstrakcyjny. Z jednej strony podziwiałem duże hale i korytarze z wyłożonymi płytkami intensywnie odbijającymi światło. Z kolei inne korytarze były zawieszonymi nad czarną pustką metalowymi platformami. Szwendałem się trochę z kuzynami, jedynymi osobami, które tu znałem. Nie byłem oswojony z tym miejscem, nie wiedziałem jacy tu ludzie uczęszczają. Kuzyni weszli do jakiegoś pokoju ja stałem przed, wyszedł trochę pulchny chłopak, coś do mnie powiedział. Chciałem dać mu znać, że to była wycieczka (no własnie... może to była wycieczka..) więc powiedziałem "journey" xD Okazało się, że to też polak. Szliśmy po korytarzach szkoły gadając. Później spytał mnie o coś trochę bez sensu, co mnie lekko zmieszało. Później wróciłem do kuzynów, nie pamiętam czy z tamtym. Metalowe platformy nad pustką były obwodem wielkiego prostokątu, ale w górnym lewym rogu nie było połączenia. Byliśmy właśnie na jednym końcu kiedy z głośników wydobył się głośny dźwięk lektorki informujący o pożarze w tej części (o dziwo po polsku). Zobaczyliśmy coś żarzącego się na ścianie. Czym prędzej poszliśmy szybkim krokiem w drugą stronę. Myślałem, że my uciekamy od zagrożenia, ale gdy w końcu dotarliśmy na drugi koniec okazało się, że kuzyni zaśmiali się z zagrożenia bo to był tylko wylot ciepłego powietrza, którym się ogrzali...
Fragment z innego snu.
Byłem w kinie z paroma osobami. Przed seansem koleżanka porozmawiała ze sprzedawczynią w KFC-podobnym miejscu, bo okazało się że przyjmuje na praktyki i to podobno odpłatnie(w końcu to sen ._.). Gdy koleżanka spytała się jak to jest z praktykami, ta jej powiedziała trochę szczegółów w tym, że są odpłatne. Załatwiła sobie praktyki po czym podszedłem do rozmowy ja. Nie mogąc znaleźć odpowiednich słów, spytałem czy są odpłatne. A ta się oburzyła i z tego co pamiętam albo załatwiłem sobie nieodpłatne praktyki albo żadne.
<<==============================================>>
let's worship cats





