08-12-2014, 19:00
Heh, raczej nie
Miałbym beke, jakby na końcu było "jesień...jeśień... a nie kur** wiosna" 
Chyba inkubacja tym, tak lookłem co to jak czytałem trip jakiegoś pisarza, he he
Miałbym beke, jakby na końcu było "jesień...jeśień... a nie kur** wiosna" 
Chyba inkubacja tym, tak lookłem co to jak czytałem trip jakiegoś pisarza, he he

<<================== 8 Grudzień ==================>>
Właściwie może zaczęło się od FA. Myślałem, że jestem spóźniony do sql, ale okazało się, że właściwie nie. Myślałem czy iść na pierwszą godzinę, niemiecki, a jednak okazała się to być godzina wychowawcza. Temat lekcji brzmiał "Drzemki. Dlaczego śpimy za długo". Pomyślałem, że nie opuszczę takiej lekcji. Siadłem w trzeciej, pustej ławce, ale później zostałem przesadzony do pierwszej i usiadłem na niej a nie na krześle. Nauczycielka gadała wstępnie o temacie, a ja paliłem się do powiedzenia czegoś o tym. Gdy nauczycielka poszła do pokoju obok, poszedłem za nią i spytałem się czy będzie moment na zadawanie pytań bo chciałem powiedzieć coś o drzemkach od strony fizjologicznej, powiedziała, że jak najbardziej. Zostałem przesadzony do kolegi w drugiej ławce. Nie mogłem się doczekać aż zostanę dopuszczony do głosu. W międzyczasie myślałem o swojej zmianach w psychice, nowego podejścia do swojego introwertyzmu itp. tak jak jest to ostatnio na jawie. Myślałem też, że to dziwne, że to nie sen. Jakiś koleś pojawił się i mówił, że jak w moich snach pojawia się motyw wyskakiwania przez okno to zwiastuje to jakąś chorobę psychiczną (której podał nazwę). Myślał, że to pojawiło się w moim śnie, ale mylił się. Jeszcze przez chwilę nad tym myślałem, bo sam nie byłem pewny czy się mylę. <<=========================================>>
let's worship cats





