21-11-2014, 16:27
<<================== 21 Listopada ==================>>
Ustawiłem sobie budzik na ponad godzinę przed budzikiem właściwym. Jakie było moje szczęście kiedy wkurzony, że już muszę wstawać zorientowałem się, która godzina. Nie do opisania 
Z pierwszego snu pamiętałem po obudzeniu jakiś skrawek. Natomiast późniejszy sen trwający niecałe 1,5 h przyniósł wiele. Sny ciekawe i czasami dziwne. Niestety wiele nie pamiętam..
W jednym ze snów latałem między domami, chyba z kimś, było ciemno, a lokacja była dość prymitywna. Chyba sprawdzałem ile zapamiętam starając się być uważnym, tak jak to robiłem poprzedniego dnia na jawie. Miałem jakieś migawki przed oczami jakby ten budynek wyglądał w śnie - trochę się różnił.
Chyba końcówka ostatniego snu. Szedłem znajomą drogą, którą wracam ze szkoły. Minął mnie czymś podobnym do harleya kolega, a z tyłu siedziała koleżanka z klasy. Zaraz zawrócili i harley był teraz powozem konnym (choć to było coś w rodzaju kanapy na kółkach ciągniętym przez konia). Miejsca było dużo, więc się dosiadłem. Przyśpieszaliśmy, a wraz z przyśpieszaniem ciągłą nas do tyłu. Nie pędziliśmy zbyt szybko, ale pod koniec rwało tak silnie, że ciężko było się utrzymać. Zamierzaliśmy skoczyć przed przejazdem kolejowym, wykryłem intencję i poddałem się akcji. Lot był deko spowolniony, zrobiłem podczas niego obrót.
<<=========================================>>
let's worship cats





