15-10-2014, 16:47
<<================== 15 Październik ==================>>
Nie wyszło mi z WILD'em kompletnie przez ostatnie dni. Bywały momenty w których rozpoczynałem świadomy oddech i po chwili czułem lekkie bujanie co mogłoby oznaczać, że dezorientacja skutkuje szybko i pozwala przemijać N-REM. Ale w sumie nie wiem w czym leży problem, może że nie potrafię wytrwać w tym stanie dłużej. Co dziwne po takim WBTB + próbie WILD'a, nagle zasypiam na jakąś godzinę z żadną pamięcią snów albo nikłą, że w sumie bez sprawdzenia zegarka nie wiem czy zasnąłem.Dzisiejszy WBTB miałem zrobić po 5h, obudziłem się kilka razy. W drzemkach półgodzinnych zdążałem wyśnić jakiś sen. Więc jak WBTB działa w tym przypadku? Czuwałem 30 min, a później lekki trans/próba WILD'a, może za długie czuwanie.
Jeden z drzemkowych snów zaczął się stopniowo spłycać pod koniec i płynnie się uświadomiłem. Chciałem chociaż spróbować aktualnego planu, czyli wydobycie lodowej mocy. Nieznane mi miejsce, jakiś rynek. Znalazłem projekcję, przywitałem się, ten nic nie odpowiedział i był bez wyrazu. Próbowałem uderzyć go lodową mocą, bez powodzenia. Zaczął powtarzać moje ruchy i też nic mu nie wyszło, co jeszcze bardziej obniżało moją wiarę w powodzenie.
Po jednym z przebudzeń, przy zasypianiu, odczułem bardzo dużą senność i odruchowo skupiłem się na oddechu. Krótka chwila, wibracje i jestem we śnie.Podczas wibracji unosiłem się do góry, i prawdopodobnie przez to gdy otworzyłem okno byłem wysoko nad ziemią. Ale nie przeszkadzało mi to i zeskoczyłem. Przed tym zrobiłem TR, które nie chciało z początku wyjść. Przeszedłem kawałek i obudziłem się.
Prawie udało mi się wrócić. Były wibracje, ale słabsze. Po otworzeniu oczu byłem w swoim łóżku.
<<=========================================>>
let's worship cats





