13-10-2014, 16:33
<<================== 13 Październik ==================>>
Obudziłem, się po 4h do WILD'a, ale znowu obudziłem się wyspany. Nie mniej jednak krótka i nieudana próba może miała wpływ na to co było później.Nie wiem czy mogę to nazwać LD. Sen o zasypianiu, choć chwilę wcześniej był jakiś wątek o bohaterach historycznych. Byłem w nieznanym mi domu. Po pewnym czasie leżenia, miałem coś w rodzaju kontrolowanych półsnów. Uwaga balansowała między "jawą" a snem. Czasem udawało mi się przenieść jej dużo i przypominało to LD, gdzie byłem przez chwilę asasynem z gry. Mimo że przewracałem się z boku na bok to stan nie znikał.
Pojawiały się też chyba nieliczne wibracje. Po czasie kiedy już ciężko było mi przenieść uwagę do wyobraźni, naszły mnie silniejsze wibracje i pojawiłem się w tym samym pokoju. Zrobiłem TR, nie dał mi pewności, ale w następnym pokoju rozpoznałem okno z mojego starego domu, więc byłem już pewny. Wyskoczyłem przez nie, i spadłem na śnieg. Klarowność czucia była niezła, czułem też nawet grawitację, przez co miałem obawy, że nie uda mi się polecieć ale udało się, a po tym wzniosłem się jeszcze trochę do góry. Spostrzegłem trochę dalej kilka projekcji i z tej wysokości ruszyłem na nich z zamiarem wykopu. Udało się i obudziłem się.
Nie pamiętam kiedy, ale leżąc sobie w pewnym momencie zobaczyłem błysk i usłyszałem jakiś krzyk, ale nic dalej się nie działo. Za to zgubiłem orientację, myślałem że leżę do góry nogami i zastanawiałem się jak naprawdę leżę, bo na pewno nie do góry nogami. Poruszyłem się i okazało się, że miałem obróconą głowę.
<<=========================================>>
let's worship cats





