08-10-2014, 00:14
<<================== 8 Październik ==================>>
No i kolejny przykład pokazujący, że WILD nie musi być świadomy. Spałem w niedzielę do późna, poszedłem późno spać, jakieś 4h do budzika. Jakoś do pół godziny przed budzikiem obudziłem się w półśnie. Bardzo niska świadomość. Wkręciłem sobie istnienie jakiegoś rodzaju półsnów na granicy OOBE. Z kimś gadałem, a ktoś mi pomagał przejść w ten stan. Miałem krótkie wibracje. Przez myśl mi nie przeszło, że to wibracje, byłem w innym świecie. Następowały po sobie i wkręciłem sobie, że ta osoba próbuje ciągle mi pomóc. Odkryłem, że jak skupię uwagę do jednego bodźca do wibracje są dłuższe. I jakoś po chwili znalazłem się we śnie, nie pamiętam symptomów przechodzenia do niego. Nie wylądowałem w miejscu zaśnięcia, zapewne dlatego bo w ogóle nie wiedziałem, że jestem w łóżku.
Pojawiłem się na jakiejś trawie, blisko lasu. Było ciemno. Jakość była dobra, ale irytowało mnie to że sen przypominał grę i usilnie próbowałem to zmienić. Zamykałem oczy, mając nadzieję że je otworzę i widok będzie normalny, ale tak nie było.
Poleciałem do jakichś projekcji, albo ganiałem za jakimś znajomym, m.in. chciałem pobawić się w udowadnianie OOBE. A później wylądowałem w starym pokoju z dzieciństwa, i tyle pamiętam.
<<=========================================>>
let's worship cats





