22-09-2014, 20:44
<<================== 22 Września ==================>>
Spałem trochę ponad 2h, później jakaś godzina czuwania, spałem godzinę, budzik mnie obudził a ja znowu zasnąłem, tutaj ten sen.W tej chwili pamiętam sen od momentu kiedy znalazłem się w bibliotece z gimnazjum, z nauczycielką i grupą znajomych. Zaczęli rozmawiać o radiu paranormalium. Pomyślałem sobie, że to trochę dziwne bo niedawno miałem tam audycje i zastanawiałem się czy to nie znowu fenomen Baadera-Meinhofa. Zrobiłem TR, pozytywny. Wyskoczyłem przez okno i latałem chwilę nad moim rodzinnym miastem. Bardzo szybko straciłem świadomość. Znalazłem się w samochodzie towarowym albo tirze razem z kumplem. Jechaliśmy przez 2 pasmową autostradę, możliwe że na moście. Coś nam odwaliło i zaczęliśmy robić demolkę bezkarnie taranując wszystko na swojej drodze, jakby trochę nam się z grą pomyliło. Po dłuższej chwili pomyślałem sobie o ludziach, którzy zginęli. Kilka sekund później do pojazdu ktoś wszedł (nie słyszałem tego za dobrze, chyba miałem słuchawki, to było bardziej domyślenie się. Może sen był na tyle płytki, że słuch spadł, słuchawki były dopasowaniem do fabuły). Było to paru bardzo podejrzanych gości, w tym szablozębny. Zastanawialiśmy się co zrobić, byliśmy w bardzo nieciekawej sytuacji. Wtedy sen się skończył.
<<=========================================>>
let's worship cats





