20-09-2014, 10:10
<<================== 20 Września ==================>>
Od wczoraj jestem chory, dzisiejsza noc była przepełniona majakami gorączkowymi i tym samym masakryczna. Zasypiałem po godzinach a jak zasnąłem to się za chwilę budziłem, dopiero po jakichś 3-4h męczarni zasnąłem snem głębokim.Przez całą noc tematyka majaku była ta sama. Dość dziwny. Pracowałem w firmie a moim zadaniem (choć byłem też czasami kilkoma osobami) była rozładowywanie ciężarówek powietrza przez... bekanie. Po jakimś czasie po prostu zacząłem mieć zalegające uczucie w gardle, które zmuszało mnie do bekania co czasami pogarszało jeszcze samopoczucie. W pozycji leżącej męczyłem się, żeby to zrobić, w pozycji siedzącej było o wiele łatwiej, generalnie prawie zawsze po wstaniu do pozycji półsiedzącej automatycznie się częściowo uwalniałem.
Co było dla mnie dziwne to to, że byłem świadom abstrakcyjności tej sytuacji, mogłem w każdej chwili otrzeźwieć i zrozumieć, że to abstrakcja nie ma żadnej firmy a ja leże w łóżku, ale to ani trochę nie pomagało, bo tylko jak wróciłem do zasypiania to kierowały mną polecenia rzekomej firmy i np. trzeba było rozładować ciężarówkę, która właśnie przyjechała x d
Masakra.. przez ten głupi majak nie mogłem zasnąć, sam ból gardła i katar były mniejszymi problemami.
<<=========================================>>
let's worship cats





