12-08-2014, 12:20
<<================== 12 Sierpnia ==================>>
Starałem się nie przerwać passy, no ale nie udało się. Miałem wcześnie wstać, ale ustawiłem budzik na za jakieś 3,5h na WILD'a. Dopadła mnie okropna bezsenność (budzik kilka razy przestawiałem). Po ponad 2h męczenia wpadałem chyba w półsny. Po tym spostrzegłem, że ciężko mi wyłapać myśl w której nie ma czegoś nonsensownego, ale i tak szybko nie usnąłem. Gdzieś tutaj miałem małą schizę. Miałem w głowie wyobrażenia dziejące się same. Starałem się zapamiętać o co dokładnie chodziło, ale wyleciało mi to z głowy po akcji. W każdym razie spotkały się 2 kobiety i ta druga była bardzo wrogo nastawiona do pierwszej, chyba chciała ją zabić. Ja wtedy jako obserwator tego pomyślałem, że jakby.. zapiszę sobie to jako alternatywną śmierć. I po tym zacząłem myśleć jak się przeżywa tą alternatywną śmierć, wtedy ta kobieta zaczęła przeraźliwie krzyczeć a jej głos był coraz donośniejszy, aż był bardzo głośny, ale wciąż z głowy, a ja myślałem że właśnie przeżywam tą alternatywną śmierć. Trwało to krótką chwilę po czym świadomość wzrosła i min. uzmysłowiłem sobie, że myślałem bez sensu.Takie dźwięki przydarzyły mi się w obrębie zasypiania (chyba zawsze przy ponownym zasypianiu) już dużo razy w życiu, zawsze był to jakiś przeraźliwy odgłos mowy albo krzyku. Pytanie. Co to jest?

Spałem w sumie krótko, ale zdążyłem coś wyśnić i było to dość realistyczne.
W chyba pierwszym śnie walnąłem faila. Na tle dziwnych akcji pomyślałem sobie, że to podbuduje moją derealizację, no ale przecież to jawa
Pamiętam stację PKP, zombio coś podobne, i małe auto które musiałem rozpaczliwie wyciągać z tarapatów, ale nie mogłem się połapać w sterowaniu.Byłem w grze, najbardziej przypominała GTA:SA, ale był tam nałożony mod który min. zwiększał hp wrogów. Przyszedł kolega, i miał problemy z kompem. Nie działały mu stacje. Później drugi i z nim trochę pograłem w tą grę, ale nie był zachwycony i nie udało nam się przejść poziomu. Później przyszedł następny i mimo mojego słabego początku ku mojemu zdziwieniu udało się nam. Na koniec nie byłem pewny czy nacisnęliśmy przycisk i wróciłem się sprawdzić, okazało się że tak. Przeszliśmy przez drzwi i znaleźliśmy się w jakiejś szkole. Śmialiśmy się z porównania GTA:SA vs Twierdza: Krzyżowiec. Usłyszałem, że za nami idą nauczyciele i było mi głupio. Weszliśmy po schodach, kolega znikł.
Zrobiło się jaśniej. Zobaczyłem swoją klasę i poszedłem tam. Okazało się, że to początek nowego roku szkolnego. A teraz historia. Po roku przerwy znowu czas na mój ulubiony przedmiot <sarkazm>. Byłem tym tak przejęty, że nawet nie wziąłem książki, ale w sumie olewałem to. Wpadłem w rozkminę jak ten czas szybko leci. Że leci coraz szybciej. Zastanawiałem się czy nie spytać Incestusa, czemu z biegiem czasu czas coraz szybciej mija. Czy to może przez to że z wiekiem zmniejsza się nasza uważność przez co gorzej "zauważamy czas" czy może przez to że staramy się unikać jakichś momentów

<<=========================================>>
let's worship cats





