08-08-2014, 16:16
<<================== 8 Sierpnia ==================>>
Było to już w ostatniej albo dodatkowej fazie. Śniło mi się, że kolega zdał prawko i gdzieś mnie wiózł. Jak wysiadałem, drzwi które otworzyłem uderzyły w przednie i zbiły szybę. Po fali negatywnych myśli, złapałem ratunkową "Może to sen?".TR, pozytywny.Chwilę po tym mnie wywaliło.Nie wiem czy do FA czy jawy. W każdym razie trochę później wróciłem do snu nieświadomego.I uświadomiłem się TR'em. Zaraz znowu mnie wyrzuciło i wróciłem do podobnej scenerii. I tak z kilka razy, myślę że ok. 5. Słabo wszystko pamiętam przez te porozrywanie. Za każdym razem uświadamiałem się łatwiej, przy ostatnich byłem prawie pewny od początku.Po chyba przedostatnim uświadomieniu chciałem wykonać mój plan jakim jest przywołanie Gotena żeby pomógł mi latać. Z początku nie mogłem go przywołać, jak już się udało był jakiś kolorowy, podejrzewam że to z poszczególnych skojarzeń. Jakichś 3 gości na górze chcieli mi pomóc. Wymieniali kolory, powiedziałem żeby przywołali z czarnymi włosami, taki jak był normalnie. Tak zrobili i.. chyba się obudziłem.Chyba po tej przebudce udało mi się wrócić WILD'em.Stanąłem na ziemi, złapałem się czegoś i otworzyłem oczy, zdążyłem coś zobaczyć i wywaliło mnie. Zapomniałem o odpowiednich trickach, ale nigdy nie musiałem ich używać. Po ostatnim uświadomieniu poszedłem dalej i znalazłem się na znajomej ulicy. O dziwo dość przypominała tą ulicę ale często się różniła. Tam gdzie np. był rząd bloków powinny być lasy. Podchodziły myśli, że to może ze starych wspomnień, ale z drugiej strony podejrzewałem że nie. Chwilę po tych stwierdzeniach obudziłem się. To na pewno było FA. Obudziłem się, spojrzałem na zegarek w starym telefonie, było po 16.Obudziłem się naprawdę, spojrzałem na aktualny telefon, było po 12.
<<=========================================>>
let's worship cats





