28-07-2014, 14:49
<<================== 28 Lipca ==================>>
W końcu sobie pospałem, bo aż 11h. Tylko szyja mnie zaczęła po którejś pobudce boleć : | Nie zapisywałem żadnych kluczy, żeby się nie rozbudzić. Także nie mam za wiele wspomnień.Po 3,5 h dzwonił budzik, słyszałem go jeszcze we śnie przez parę sekund (możliwe że przyczyną takich zajść jest cichszy głośnik w nowym telefonie). Gdy już mnie obudził czułem się senny ale na tyle żeby zrobić planowany WBTB. Zastanawiając się co zrobić, zasnąłem.
W jednym ze snów miałem z kimś za zadanie upodobnić zachowanie kota do krwiożerczego tygrysa. Pamiętam barykadowanie i dość nieskomplikowany teren.
W innym śnie dostałem pracę domową z geografii, w ćwiczeniówce. Kilka stron. Siedziałem z bratem i siostrą w kuchni, z zeszytem. Po jakimś czasie skapłem się, że wziąłem zły zeszyt, poszedłem do pokoju i wziąłem inny, rzekomo od tego przedmiotu.
W innym śniła mi się gra Twiedza: Krzyżowiec. Albo Heroes 3. W tym śnie postanowiłem odpalić ten klasyk i zobaczyć czy mnie wciągnie. Dziwne że zaczynałem od edytora map, który w tym śnie był w grze.
Ostatni sen pamiętam od momentu gdy siedziałem na rowerze pośrodku ulicy, w nocy. Musiałem jechać po coś do miasta, miało to związek ze szkołą. Stałem na środku ulicy i było mi głupio że samochody muszą mnie omijać. W końcu ruszyłem. Jak już trochę przejechałem i znalazłem się w innym miejscu, zauważyłem że ciężko mi się jedzie. Zmieniłem przerzutkę, było lepiej. Zastanawiałem się czy jest w ogóle sens jechać o tej godzinie. Pomyślałem, i tak to pewnie sen. Chwilę później, no właśnie, pewnie teraz jestem we śnie. Mimo że miałem wątpliwości odrzuciłem rower na bok. Spojrzałem w dosyć rozmazany nocny krajobraz, obudziłem się.
<<=========================================>>
let's worship cats





