27-07-2014, 09:31
Nie rozumiem. Sceny pamiętam, myślałem że to wyobrażenia ale popadłem w fabułę snu, a te wibracje nagle mnie wybrały. Rozpoczęły się w tym samym momencie co głos kończył zdanie (pod koniec ten głos cichł). Zapewne dalej bym był w pół śnie, albo zapadł w pełny sen gdyby wibracje mnie nie wyrwały.
EDIT: Już łapię. Odczuwałem ciało przez czas trwania snu/półsnu. Według mnie to był półsen. Po za tym nigdy nie doświadczyłem wibracji bezpośrednio po wybudzeniu. Jeśli już to kilka sekund po wybudzeniu i pozostaniu w bezruchu. Tutaj sen/półsen praktycznie jeszcze trwał gdy wibracje nadeszły. Po za tym błysk. Zawsze doświadczam go wtedy gdy zaczynają się większe sensacje, przed wejściem do snu.
EDIT: Już łapię. Odczuwałem ciało przez czas trwania snu/półsnu. Według mnie to był półsen. Po za tym nigdy nie doświadczyłem wibracji bezpośrednio po wybudzeniu. Jeśli już to kilka sekund po wybudzeniu i pozostaniu w bezruchu. Tutaj sen/półsen praktycznie jeszcze trwał gdy wibracje nadeszły. Po za tym błysk. Zawsze doświadczam go wtedy gdy zaczynają się większe sensacje, przed wejściem do snu.
let's worship cats





