23-07-2014, 20:08
<<================== 23 Lipca ==================>>
Ostatnio zataczałem błędne koło przez tą bezsenność po przebudzeniach i rozbudzeniu. Dzisiaj pospałem dłużej, pamięć snów fatalna. Ostatnio upewniłem się do tego że mam słabą pamięć jako taką, przez to pewnie tak ciężko z pamięcią snów, nawet po LD.W ostatnim śnie śniła mi się gra, bez motywów z rzeczywistości. Zaciąłem się w pewnym momencie. Mapa była trochę jak mars pod rozgwieżdżonym niebem. Była tam ucięta piramida, po której można było się wspiąć. Na górze czekał na nie mnie wróg. Kiedy mnie znalazł nagle wyskoczył jakiś większy gościu rekino-podobny, oznajmiając że to jego zdobycz. A kilka sekund po tym wyskoczył prawdziwy rekin i z szyderczym śmiechem oznajmił że to jego.
Przy którejś próbie udało mi się jakoś ich ominąć. Znalazłem za więżą tunel. Usłyszałem że idą więc prędko się tam schowałem. Znaleźli mnie, jeszcze przez chwilę myślałem że mnie nie widza. Podeszli do mnie, dziwiąc się że jeszcze żyję zorientowałem się że nie jestem w trybie misji, ale w wolnym trybie. I jestem teraz pomocnikiem mojego wroga. Oddałem 2 strzały z łuku w twarz jego innego pomocnika, który stał przede mną, nie odniósł obrażeń. I 1 w jakiś cel w oddali. Otrzymałem nowy level.
<<=========================================>>
let's worship cats





