16-07-2014, 16:51
<<================== 16 Lipca ==================>>
Ciekawy sen, ale już mi cały uleciał. Byłem na jakichś zawodach. Pamiętam ostatnią konkurencję. Szedłem z grupą wyznaczoną okolicą kiedy nagle pojawiała się ciężarówka a z niej wyjeżdżał rower. Wtedy ja dostawałem rower i musiałem go wyprzedzić, skręcić w prawo, znowu w prawo i zaparkować pierwszy. Co ciekawe udało mi się później zainkubować tą akcję i odtworzyć w następnym śnie, z inną drużyną.
Po zawodach znalazłem się z innymi w małym pomieszczeniu, gdzie czekaliśmy na wyniki. Wszystkie wyniki poprawiałem. Dlatego w następnym śnie z odtworzoną tamtą akcją mówiłem drużynie, że miałem A+. Zadanie wykonywał ktoś inny, początkowo znalazł lepszą drogę ode mnie ale pojechał za daleko. W końcowym efekcie udało mu się jednak zdobyć A+.
Siedziałem sobie w swoim starym pokoju, na rogu łóżka. Słuchałem radia, pomyślałem że ciekawe zajęcie bo dawno nie słuchałem radia. Trwał jakiś konkurs.
Pierwszej rozmowy nie pamiętam. Pytanie było mniej więcej o tematyce następnego pytania.
Następny telefon. Rozmowa brzmiała mniej więcej tak Odebrał jakiś facet ze znużonym głosem.
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Mam do pana pytania. Dlaczego w gumce zostaje zawsze trochę piwa?
- No nie wiem, może jakieś płyny wtedy odchodzą?
- Proszę Pana, i to jest dobra odpowiedź... Wygrywa Pan 40 000 zł!
- O kur** ...
- .... O kur**
- Proszę Pana?
- <cichszym głosem> O kur**
Zdziwiony że dali taką nagrodę czekałem na reakcje gościa ale on zamilkł, zacząłem nawet myśleć że może nie przyjmie nagrody.
Do pokoju weszła mama i ciocia, i tutaj w dziwnym incydencie pomyślałem że to może sen, ale nic po za tym.
Na drugim łóżku leżał czarny kot. Myślałem że to mój ale spoglądając mu w oczy zobaczyłem, że ma strasznie duże źrenice, które są całkowicie czarny. Stwierdziłem że to nie mój kot.
<<=========================================>>
let's worship cats





