19-06-2014, 22:28
Legenda:
Świadomy sen
Zwykły sen
Komentarz
Byłem w samolocie i zrobiłem TR.Za bardzo nie wiedziałem co robić, więc kazałem pilotowi lecieć gdzie chcę.Samolot leciał w chmurach później nad Ziemią,miastem i wgl.Później zauważyłem, że lecą z nami jakieś dziewczyny i jedną zabrałem, żeby siadła ze mną i chciałem ja zmienić w inną osobę, ale zmieniłem w inną, niż chciałem i po chwili się obudziłem.
Jeździłem motorem po ulicy, gdy zauważyłem moich kolegów podjechałem i się spytałem co robią, odpowiedzieli, że idą do kościoła, więc pojechałem do kościoła.Zajechałem na teren kościoła, a tam tyle samochodów i wgl.Na końcu zobaczyłem mojego kolegę który robił za ochroniarza i wpuszczał kolejno ludzi do kościoła.Czekałem chwilę, aż mnie wpuści i osoby które wychodziły mówiły, że to dziwne, wspaniałe, straszne i żebym tam nie szedł.Nareszcie nadeszła moja kolej i wszedłem do tego kościoła.W tym całym ogromnym kościele było pełno osób które się modliły, były w bandamkach na twarzy lub dziwnie ubrani.Po chwili zrobiła się rozruba i ktoś zaczął mnie gonić wszyscy uciekali do wyjścia.Nie mogłem otwierać dźwi tak jak inni, ale jakoś po długich chwilach otwierałem z innymi.Każdy uciekał pełno krzyków było, gdy się wydostaliśmy na dwór, zaczął padać deszcz i zaczęło wiać.Inni uciekli na ulicę i się topili, a ja się wdrapałem na drzewo na którym siedziało kila osób.Gdy wszystko się skończyło, złapałem gałąź i przeleciałem na drugą stronę.Chodziłem z jakimś typem i jego małą córką.W okół była wielka panika, więc schowaliśmy się w krzaki.Później chciałem iść jeszcze dalej, żeby ktoś na 100% nas nie znalazł i przez przypadek zrobiłem dziurkę i widziałem jak inni ludzie naprawiają dom, kłócili się i była lekka panika w okół.Po chwili ktoś odkrył naszą kryjówkę i nas zabrał i się obudziłem.
Pierwszy dzień zapisywania snów od długiego czasu i jakie efekty
Świadomy sen
Zwykły sen
Komentarz
-18 Czerwca
Byłem w samolocie i zrobiłem TR.Za bardzo nie wiedziałem co robić, więc kazałem pilotowi lecieć gdzie chcę.Samolot leciał w chmurach później nad Ziemią,miastem i wgl.Później zauważyłem, że lecą z nami jakieś dziewczyny i jedną zabrałem, żeby siadła ze mną i chciałem ja zmienić w inną osobę, ale zmieniłem w inną, niż chciałem i po chwili się obudziłem.
Jeździłem motorem po ulicy, gdy zauważyłem moich kolegów podjechałem i się spytałem co robią, odpowiedzieli, że idą do kościoła, więc pojechałem do kościoła.Zajechałem na teren kościoła, a tam tyle samochodów i wgl.Na końcu zobaczyłem mojego kolegę który robił za ochroniarza i wpuszczał kolejno ludzi do kościoła.Czekałem chwilę, aż mnie wpuści i osoby które wychodziły mówiły, że to dziwne, wspaniałe, straszne i żebym tam nie szedł.Nareszcie nadeszła moja kolej i wszedłem do tego kościoła.W tym całym ogromnym kościele było pełno osób które się modliły, były w bandamkach na twarzy lub dziwnie ubrani.Po chwili zrobiła się rozruba i ktoś zaczął mnie gonić wszyscy uciekali do wyjścia.Nie mogłem otwierać dźwi tak jak inni, ale jakoś po długich chwilach otwierałem z innymi.Każdy uciekał pełno krzyków było, gdy się wydostaliśmy na dwór, zaczął padać deszcz i zaczęło wiać.Inni uciekli na ulicę i się topili, a ja się wdrapałem na drzewo na którym siedziało kila osób.Gdy wszystko się skończyło, złapałem gałąź i przeleciałem na drugą stronę.Chodziłem z jakimś typem i jego małą córką.W okół była wielka panika, więc schowaliśmy się w krzaki.Później chciałem iść jeszcze dalej, żeby ktoś na 100% nas nie znalazł i przez przypadek zrobiłem dziurkę i widziałem jak inni ludzie naprawiają dom, kłócili się i była lekka panika w okół.Po chwili ktoś odkrył naszą kryjówkę i nas zabrał i się obudziłem.
Pierwszy dzień zapisywania snów od długiego czasu i jakie efekty





