14-06-2014, 18:23
<<================== 14 Czerwca ==================>>
Jak sobie spałem to w domu z 2 miejsc dobiegała muzyka, którą słyszałem. Pierwszą słyszałem słabiej bo grała na drugim piętrze. Ta druga prawdopodobnie nakręciła jeden ze snów.
Sen kręcił się wokół polskiego zespołu Universe, który to we śnie miał jakąś dziwną nazwę na "l". W śnie kilka razy zagrała jedna z piosenek, raz jakaś nieistniejąca z angielskimi słowami i na końcu jeszcze jedna.
Snu zbytnio nie pamiętam. Z początku rozchodziło się o jakieś komputerowe rzeczy i spakowanych plików, których nie można było wypakować. Byłem też chwilę w aucie, prawie wjechałem w płot. Zmieniałem biegi, wsteczny był na miejscu trzeciego biegu.
Po obudzeniu z pokoju dobiegała piosenka tego zespołu. Nie sądziłem że głos z tej odległości może przejść do snu.
W innym śnie po Bełchatowie gonił mnie jakiś gościu. Na jednej z traw grupa robiła sobie jakiegoś grilla. Temu gościowi udawało się mnie łapać, ale ja się wyrywałem, waliłem w niego drzwiami albo robiłem obroty w powietrzu wprowadzając w zachwyt publiczność. Mimo że ten gościu już ładne parę razy dostał drzwiami nie poddawał się. W końcu powiedziałem do niego:
- Dobra, przepraszam
Ku mojemu zaskoczeniu uspokoił się.
- Serio, to wystarczyło?
- W końcu załapałeś?
Heh.. ciekawe : |
<<=========================================>>
let's worship cats





