27-05-2014, 07:34
<<================== 26/27 Maja ==================>>
Wczoraj poszedłem spać dopiero po południu, ale za to odsypiając za cały dzień."Czy to już mój koniec?"
W jednym ze snów szedłem skądś z grupką znajomych. Nie szliśmy razem, tylko w tym samym kierunku. Po pewnym czasie byłem już blisko mojego bloku w Bełchatowie. Nagle jakaś dziewczyna za mną zaczęła krzyczeć. Obejrzałem się za siebie... tornado !
Po szoku pierwszą myślą było to że dobiegnę do mojego bloku, i będę bezpieczny. Wszyscy kierowali się w lewo, zrozumiałem że nie zdążę, pobiegłem w tym samym kierunku. Tornado poruszało się bardzo szybko i już było blisko nas. Czując poryw wiatru złapałem się pręta pod barierką. Trzymałem się mocno a tornado rwało mnie, myślałem że urwie mi rękę, ból był bardzo silny. Wokół mnie na prętach nabitych było kilka martwych ciał, zrozumiałem że im się nie udało.
Gdy wiatr zmalał zobaczyłem jak wszyscy biegną na lewo, nie widziałem tornada, zrozumiałem że wraca. Puściłem się poręczy i niesiony wiatrem chciałem złapać się poręczy po lewej. Obudziłem się.
"Ja w filmie"
Sen o LD. Byłem u babci. Ze mną był jakiś koleś i jakaś dziewczyna. Chcieliśmy zagrać w karty, ale okazało się że przyłączyła się cała rodzinka i odechciało nam się. Akcja przeskoczyła do baru. Tu się "uświadomiłem". Siedziałem z tym kolesiem i mieliśmy chyba znowu w coś grać. Pomyślałem, że kupię sobie chipsy w sklepie kilka kroków dalej, zaraz pomyślałem że skoro to sen to sobie je wezmę. Podszedłem do sklepu, poprosiłem o jakieś nieznane czipsy, wziąłem sobie je i odszedłem bez zapłacenia zadowolony z siebie

Później poszliśmy na jakiś film, i znaleźliśmy się w jego środku. Był to film akcji, sci-f. Walczyliśmy z dziewczyną, która strzelała do nas igłami. Ja miałem moc zatrzymywania pocisków, jak w Matrixie. Później okazało się że dziadek (który wcześniej gdzieś wystąpił w tym śnie) też ma taką moc, i może łapać te igły językiem. Opinia jaką wyniosłem po tym filmie - za dużo bólu. Nie od początku umiałem łapać te igły a później jeszcze chciałem pokłóć wroga rzucając się w niego najeżony >_< Nie było miło..
Później wątek się zmienił i chodziło o problem z dowiezieniem mnie w następny dzień gdzieś, rano, nie miałem dojazdu. Tata kombinowałem z jakimś autobusem.
Wychodziłem z rodzicami ze sklepu, wieczorem. Tata mówił coś o tym autobusie, był oddalony ode mnie i ledwo go słyszałem. Prosiłem żeby powtórzył, ale nie mogłem usłyszeć co mówi. Obudziłem się.
Pytanie. Czy te niedosłyszenie odgłosów we śnie mogło być spowodowane spłycaniem się snu pod koniec ?
<<=========================================>>
let's worship cats





