24-05-2014, 23:07
<<================== 24 Maja ==================>>
Ostatnio dużo spałem (cały tydzień wolne), zdecydowanie za dużo. Mimo to dziennika nie odświeżyłem z racji dość przymulających, związanych z rodziną, snów i także dość słabej pamięci.Ciekawiło mnie jakie będą sny po prawie dobowej deprywacji snu, drzemce nieco ponad 3 godzinny i długiego snu po ok. 10h.
W 3 godzinnej drzemce, co logiczne, nie zapamiętałem nic, tylko jakiś pojedynczy błysk myśli. W "normalnym" śnie obudziłem się po 4h z bardzo dobrze (patrząc na ostatnie sny) zapamiętanym snem. Mimo że wcześniej usypiałem to przy zasypianiu napotkałem nawet bezsenność.
"Nieoddany projekt"
Cała akcja działa się w szkole. W obecnej, z pozmienianymi otoczeniami. Dowiedziałem się, że wszyscy oddali już projekt oprócz mnie. Bardzo się tym przejmowałem. Projekt, który był na kartce chyba A4, miałem. Na kartce były narysowane kwadraty w których miały być jednocyfrowe liczby, miało się to jakoś łączyć w pary. Tych liczb jednak nie zapisałem.
Na innej lekcji, nauczyciel chciał omawiać jakąś prezentację. Siedziałem na ziemi i pomyślałem, że kiedy nauczyciel się odwróci do ekranu, ja wypiszę liczby w tych kwadratach. Nie wszystko szło po mojej myśli, co chwilę wysuwałem schowany długopis po czym go chowałem.
Kiedy nadeszła lekcja związana z projektem, podszedłem do nauczyciela z pendrivem (ta...fuck logic ._. ). Komputer nie czytał pendrive'a. Miałem mu to wysłać na email, ale mój komputer był zajęty. Jednak nie na email nauczyciela, a nauczycielki która była obok. Podała mi swój e-mail. Było to całe zdanie "Jestem, ale nie jestem", coś w tym stylu, tylko dłuższe. Dziwiłem się i upewniłem się co do prawdziwości maila, potwierdziła.
Szukałem wolnego kompa. Klasa była duża, 2 rzędy ławek po chyba 4 miejsca. W przedostatniej siedziały koleżanki, rząd dalej kolega. Dosiadłem się do koleżanek, nagle kolega z przedniej ławki znalazł się obok, zdziwiłem się ale zaakceptowałem sytuację. Mówił coś że przyszedł pograć w pasjansa, powiedziałem że pasja wymaga poświęceń, wszyscy z tego rzędu się śmiali, zastanawiałem się czy to z mojego żartu, ale zaczęli się śmiać trochę wcześniej, więc chyba nie ;_; Sytuacja była jednak nawet śmieszna, nawet po obudzeniu,ale zapomniałem co potrzeba.
W śnie wystąpiły motywy z uważnością, ogółem myślenie związane ze stresem bardzo przypominało to z jawy.
W następnym śnie cofnąłem się do gimnazjum. Miałem udać się z kimś na konkurs Eurowizji, polegający na tym że walczyło się w rytm muzyki dobranej przez przeciwnika. Podczas rozmowy z koleżanką na dworze, pokazała mi jakąś linkę do ćwiczeń. Chwyciłem ją i poleciałem w kierunku szkoły i obijałem się w niej.
<<=========================================>>
let's worship cats





