29-04-2014, 16:27
<<================== 29 Kwietnia ===================>>
Dobre nastawienie do snów i zainteresowanie nimi, które ostatnio rozbudziłem patrząc wstecz, znowu opadło. Sny pamiętałem słabo, nie zapisałem kluczy.W kilku minutowej (którejś z kolei) drzemce miałem dość krótki, ale dla mnie świetny LD.
Obudziłem się raz czy dwa, a później godzinę przed budzikiem. Gdy budzik zadzwonił klikałem tylko drzemka, i tak parę razy do późnej godziny. Opłacało się

Siedziałem w pokoju kiedy przyszła siostra i oznajmiła że mój brat już jest, miał nas odwiedzić,dawno się z nim nie widzieliśmy. Poszedłem na górę do pokoju siostry. Zrobiłem TR bo byłem jakby to powiedzieć, zbyt szczęśliwy. Negatywny ale było to mechaniczne TR z racji takie, że samo jego robienie przy bracie wydawało mi się głupie. Uściskałem się z bratem.
"Mały i brzydki" - rzekł ściskając mnie ;_;
a później przystąpiliśmy do jedzenia jakiejś potrawy.
Brat poprosił siostrę o sól po czym każdemu posolił przyprawę, aż za bardzo.
Jestem w pokoju. A na przedniej ścianie jest powieszona jakaś twarz niczym głowa jelenia. Możliwe, że to był Khal Drogo z Gry o Tron. Zatykałem mu nos w ramach TR ._. Po chwili jego oczy zaczęły się poruszać. To mnie chyba uświadomiło.
Wyskoczyłem przez okno. Od razu przypomniałem sobie plan jakim były Ki blast'y (no.. nie muszą być takie duże
) z Dragon Balla i ewentualnie zamiana <roll>Na drodze stały 2 projekcje. Użyłem techniki Instant Transmision żeby teleportować się do projekcji. Zadziałała z lekkim opóźnieniem. Ciało się teleportowało... wszystko inne niestety nie xD Zobaczyłem mnie w czarnym T-shircie stojącego za projekcjami. Na szczęście jedną myślą udało mi się wrócić. Tym razem byłem przed projekcjami.
Próby Ki blastów. Nic się nie stało. Zmiana podejścia. Wyobrażałem sobie, że tworzę w dłoni powoli rosnącą kulę. W dłonii pojawiło mi się coś przypominającą bańkę mydlaną (podejrzewam, że łatwość stworzenia takiego czegoś wynikła ze spotkania się tym na jawie, bańki mydlane to była fajna rzecz
). Szło nieźle, kula rosła. Gdy była większa dołożyłem drugą dłoń. Kula zaczęła gwałtownie rosnąć do bardzo dużych rozmiarów. Zmieniłem plany. Chciałem tym rzucić w projekcje jak kulą genki. Gdy już miałem rzucać wiatr zdmuchnął moją kulę i poleciała na ziemię po czym odbijała się jak ...taka piłka z rogami do skakania ._.Ale od tego momentu mogłem strzelać takimi niekształtnymi bańkami mydlanymi, projekcje padały od uderzenia, choć mocy w tym nie było

Po kilku udanych strzałach obudziłem się. Ogółem LD dobrze zapamiętany ale nie perfekcyjnie. Ale raczej ja mam po prostu słabą pamięć ogólną.. To zapewne po części przez introwertyzm..
Wcześniej miałem sen, w którym siostra przyniosła myszkę komputerową z wbudowanymi głośnikami. Powiedziałem, że po co głośniki w myszce, a fajna była

Jeszcze wcześniej sen z motywem kursu na prawo jazdy. Umawiałem się z instruktorką na daną godzinę. Działo się to pośrednio w Bełchatowie. Ciekawy klimat miał ten sen, ale go słabo pamiętam.
Się dziwie, że trudno o uświadomienie nawet w drzemkach gdzie faza REM jest prawie od razu po zaśnięciu. To z przyczyny nie trzeźwego jeszcze umysłu?
No i zastanawiałem się czy czucie długich włosów, dyskomfortu może być TR'em. W snach nigdy nie widzę swoich włosów ani nie czuję dyskomfortu fizycznego gdzie na jawie widzę je co chwila, i generalnie sprawiają lekki dyskomfort.
<<==============================================>>
let's worship cats





