09-04-2014, 08:39
<<================== 9 Kwietnia ===================>>
Druga raz z rzędu poszedłem wcześnie spać. Co prawda 6h dziennie niekoniecznie musi wystarczyć. Wczoraj od południa byłem senny, pewnie wpłynęło to na wynik.W każdym razie więcej wynoszę z wczesnego pójścia spać w tygodniu niż późnego pójścia spać i długiego spania w weekend.
Budziłem się kilka razy. Fajnie jakby nie wynikało to z przyzwyczajenia do krótkiego spania i zawsze trwało.
Sny słabo zapamiętałem a ADA jakoś konkretnie się nie objawiła.
Śniło mi się że niektórzy potrafili latać. Szedłem z kimś przez miasto i mówię że to nie możliwe, że to kiedyś było ale to nie był real. Sam lekko lewitowałem. Pewnie było blisko uświadomienia ale obudziłem się.
Byłem na basenie. Było pełno osób. Wyszliśmy, ja od razu poleciałem do przodu. W ten kierownik krzyknął stać, byłem dalej od grupy. W koło mnie był tor wyznaczony gąbkami. Kierownik powiedział że jak ruszę którąś to włączy się alarm. Powiedziałem że dam sobie radę, myślałem że zaraz z tego wyjdę. Włączyła mi się muzyka w telefonie, na szczęście nie głośna. To był jakiś kawałek, która znam, ale nie pamiętam. Ściszyłem szybko telefon choć nie od razu się udało, i zacząłem iść przez tor.
Wbrew moim oczekiwaniom potrącałem gąbki ale alarm się nie włączał. Pobiegłem do przodu potrącając więcej, później się jeszcze o coś potrąciłem, w koło pełno osób. Poczułem się strasznie, ale przebłysk "to pewnie sen!", TR na potwierdzenie. Tutaj nie wiem czy to LD czy sen o LD.. TR zrobiłem szybko bo byłem prawie pewny że to sen. Do obudzenia minęło mało czasu a w ten czas cieszyłem się że to sen i zdążyłem obić mordę koledze, jakbym nie miał co robić. Planu sobie nie przypomniałem.. Cóż.. dla mojej motywacji dałem taki kolor. 4 dni z rzędu miałem jakiś LD, co prawda nie konkrety ale.. mój poprzedni rekord to 3 dni z rzędu :E
<<==============================================>>
let's worship cats





