08-04-2014, 20:55
upup:
Znowu nie rozumiem. Według waszych opisów przywołujecie up-time w różnych momentach dnia i to ma być ADA. Gdzie tu jest tytułowe "All Day " ? Wasze wykonanie przypomina bardziej Sudden Awareness i wobec tego niczym się nie różni od odruchowego wykonywania TRa ze skupieniem na nim - no bo od czego zależy moment, w którym stajecie się uważni? Od nawyku. Efekt też ten sam - przeniesienie uwagi na orientację. W tym ADA nie opisujesz mniemania o słabszej jakości snu, więc po uświadomieniu będzie ono zwiększać jakość.
To zupełnie inna kwestia. Wcześniej pisałeś, że ADA według dv to stałe (=all day ) analizowanie otaczających bodźców pod kątem jakości. Ma to bazować na rzekomym fakcie, jakoby senne zmysły miały gorszą jakość od realnych, co umożliwi zorientowanie się we śnie. Zwracam uwagę na to, że przekonanie o innym odbiorze bodźców we śnie, jest niczym innym, jak automatyczną kontrolą snu. Taki człowiek podświadomie obniża jakość snu, żeby przekonać się o jego autentyczności. Analogicznie do człowieka, który spodziewa się, że światło nie włączy się po jego zapaleniu we śnie. Moja teoria jest prawdziwa bo bazuje na absolutnej podstawie śnienia, czyli - przypuszczenie, podejrzenie, przekonanie o danym wydarzeniu powoduje, że staje się ono prawdziwe we śnie.
A co do TR, to być może mylisz dwie rzeczy. Wprawdzie TR ma być nawykowy, ale ma być wykonywany UWAŻNIE ! To znaczy, że ma być robiony w losowych momentach, ale jak się go robi, to trzeba na tym się skupić. Uważność ma być pawłowskim odruchem po rozpoczęciu TRa.
Up: nie doszukuje się stępienia konkretnych bodźców w położeniu realnego ciała. Kiedy na prawdziwe ciało działa jakiś bodziec podczas snu ( w tym ściskanie, dyskomfort ), spodziewaj się wynaturzenia tego zmysłu we śnie, albo bólu.
Znowu nie rozumiem. Według waszych opisów przywołujecie up-time w różnych momentach dnia i to ma być ADA. Gdzie tu jest tytułowe "All Day " ? Wasze wykonanie przypomina bardziej Sudden Awareness i wobec tego niczym się nie różni od odruchowego wykonywania TRa ze skupieniem na nim - no bo od czego zależy moment, w którym stajecie się uważni? Od nawyku. Efekt też ten sam - przeniesienie uwagi na orientację. W tym ADA nie opisujesz mniemania o słabszej jakości snu, więc po uświadomieniu będzie ono zwiększać jakość.
To zupełnie inna kwestia. Wcześniej pisałeś, że ADA według dv to stałe (=all day ) analizowanie otaczających bodźców pod kątem jakości. Ma to bazować na rzekomym fakcie, jakoby senne zmysły miały gorszą jakość od realnych, co umożliwi zorientowanie się we śnie. Zwracam uwagę na to, że przekonanie o innym odbiorze bodźców we śnie, jest niczym innym, jak automatyczną kontrolą snu. Taki człowiek podświadomie obniża jakość snu, żeby przekonać się o jego autentyczności. Analogicznie do człowieka, który spodziewa się, że światło nie włączy się po jego zapaleniu we śnie. Moja teoria jest prawdziwa bo bazuje na absolutnej podstawie śnienia, czyli - przypuszczenie, podejrzenie, przekonanie o danym wydarzeniu powoduje, że staje się ono prawdziwe we śnie.
A co do TR, to być może mylisz dwie rzeczy. Wprawdzie TR ma być nawykowy, ale ma być wykonywany UWAŻNIE ! To znaczy, że ma być robiony w losowych momentach, ale jak się go robi, to trzeba na tym się skupić. Uważność ma być pawłowskim odruchem po rozpoczęciu TRa.
Up: nie doszukuje się stępienia konkretnych bodźców w położeniu realnego ciała. Kiedy na prawdziwe ciało działa jakiś bodziec podczas snu ( w tym ściskanie, dyskomfort ), spodziewaj się wynaturzenia tego zmysłu we śnie, albo bólu.





