06-04-2014, 21:10
<<================== 6 Kwietnia ===================>>
Schizowe sny i kilkukrotne wykonanie ADA. Niestety w płytkim śnie w dodatkowej fazie.W ostatnim śnie pojechałem z tatą z domu moich zmarłych już dziadków jeszcze z kimś, ich odwieźć. Chyba odwieźliśmy jednego, wróciliśmy do swojego domu (albo innego ale naszego) a ja zostawiłem tam kurtkę. Pojechaliśmy dalej, gdy jechaliśmy przez jakąś drogę w dzień pomyślałem o ADA, konkretnie zmyśle. Ale obudziłem się, tyle że nw czy w FA czy na jawie, ale później sen dalej trwał, więc chyba FA...
Jak wróciliśmy to spotkaliśmy jakiegoś tajemniczego gościa, który stwierdził że nas kontrolował a teraz chce nam to pokazać. Cofnąłem się w czasie. Rzekomo jak wychodziliśmy z domu to wmontował nam jakieś pręty w głowy (bardziej otrzymałem te informacje niż mogłem to zobaczyć). Zaraz spotkałem tego gościa. Rzekomo jeszcze później pytał nas się czy chcemy zobaczyć co zrobił ale my myśleliśmy "nie po co, i tak później będziemy się cofać to zobaczymy więcej" aha.. Tu gdzieś zrobiłem znowu ADA. Błysk światła. Ponowne cofnięcie albo wywalenie do FA.
Stałem w moim pokoju, było ciemno. Waliłem jakimś kilofem w monitor, choć on później znikł, bo chciałem zabić tamtego gościa, i podziurawić mu głowę :E Ocknąłem się i zobaczyłem że uszkadzam monitor, sprawdziłem, nie było pęknięć, monitor był trochę mniejszy ale nie przejęło mnie to. Zrobiłem ADA, znowu stępione czucie. Nabrałem wątpliwości. Chciałem zapalić światło a tu nie da się, shock. Tym samym zobaczyłem że mam drzwi bo obu stronach od światła. Chciałem otworzyć drzwi ale były zamknięte. Zaraz po tym usłyszałem głośny huk spod łóżka. Starałem się opanować strach ale jak najszybciej wyjść, drzwi dalej zamknięte.Obudziłem się.
<<==============================================>>
let's worship cats





