05-04-2014, 13:05
4/5.04.2014
*Obudziłem się dzisiaj o 8:00, ale byłem bardzo śpiący, więc chciałem jeszcze sobie pospać. Po kilku minutach usnąłem i wiem że jak się obudziłem to zapamiętałem jakiś sen, ale znowu usnąłem i tamten wcześniejszy zapomniałem. Obudziłem się gdzieś koło 9 i zapamiętałem sen z drugiej drzemki.
Jestem hirurgiem?
Byłem na sali operacyjnej i leżał na takim łóżku szpitalnym jakiś chory pacjent. Miał niby coś z płucami. Wziąłem skalpel i rozciąłem jego klatkę piersiową. Gdy obejrzałem wnętrzności tego kogoś *nie wiem jakiej był płci ten człowiek* to okazało się, że coś ma w przewodzie płucowym pod płucem. *Kompletnie nie znam się na anatomii i pewnie moja podświadomość wyimagonowała sobie wnętrzności tego człowieka i ten "przewód płucowy" który raczej nie istnieje* Wyjąłem z pod tego płuca jakąś czerwoną kulkę. Po tym wszystkim ktoś zapytał się mnie czy nie zszyję jego klatki piersiowej. Powiedziałem, że zbyt głęboko jest rozcięta i musi się sama zrosnąć.
*Obudziłem się dzisiaj o 8:00, ale byłem bardzo śpiący, więc chciałem jeszcze sobie pospać. Po kilku minutach usnąłem i wiem że jak się obudziłem to zapamiętałem jakiś sen, ale znowu usnąłem i tamten wcześniejszy zapomniałem. Obudziłem się gdzieś koło 9 i zapamiętałem sen z drugiej drzemki.
Jestem hirurgiem?
Byłem na sali operacyjnej i leżał na takim łóżku szpitalnym jakiś chory pacjent. Miał niby coś z płucami. Wziąłem skalpel i rozciąłem jego klatkę piersiową. Gdy obejrzałem wnętrzności tego kogoś *nie wiem jakiej był płci ten człowiek* to okazało się, że coś ma w przewodzie płucowym pod płucem. *Kompletnie nie znam się na anatomii i pewnie moja podświadomość wyimagonowała sobie wnętrzności tego człowieka i ten "przewód płucowy" który raczej nie istnieje* Wyjąłem z pod tego płuca jakąś czerwoną kulkę. Po tym wszystkim ktoś zapytał się mnie czy nie zszyję jego klatki piersiowej. Powiedziałem, że zbyt głęboko jest rozcięta i musi się sama zrosnąć.





