02-04-2014, 04:51
<<================== 2 Kwietnia ===================>>
Huh..ostatnio nie miałem ochoty zapisywać snów. Zapewne był jeszcze jakiś powód oprócz lenistwa.. Ale.. Bez względu jakie one nie były by nudne albo mało zapamiętane.. zapiszę je..przynajmniej taki jest plan..
Odpuściłem z derealizacją a ćwiczenia na ADA nie wychodzą bo nie potrafię robić tych ćwiczeń nawet w minimalnym stresie. Nawet kiedy nie ma po co się stresować..
I Lucidowa susza trwa już prawie 2 tygodnie..
Sen rozgrywający się w szkole w Bełchatowie. Nie wiem na ile otoczenie było konfabulacjami a na ile tym co zapamiętałem. Nie odwiedzałem tej szkoły 7 lat :/
Zeszedłem na parter do szatni w intencji spotkania się ze starym kolegą. Wszedłem do szatni i zobaczyłem kolegę jak grał z innymi w zbijaka małą piłką, w kole o promieniu nie przekraczającym metr. Postanowiłem że nie będę przeszkadzać.
Szatnia była bardzo duża i było w niej bardzo dużo moich znajomych, obecnych. 2 Znajome zawołały mnie z pytaniem.
- Jakie było zakończenie Księża?
- ? Małego Księcia
- Tak
- Nie pamiętam ...
- Oglądałeś film?
- Czytałem książke ale dawno i nie pamiętam
Obudziłem się wypowiadając ostatnie zdanie na jawie.
Zadając sobie pytanie ze snu. Rzeczywiście, przychodziły mi te same myśli co we śnie, nie pamiętałem zakończenia książki.
Nie pamiętam dialogów ze snu toteż ten mógł być źle odwzorowany, ale był ostatnim momentem snu, więc coś zapamiętałem.
<<==============================================>>
let's worship cats





