25-03-2014, 17:18
24/25.03.2014 Przejażdżka samochodem
Śniło mi się, że jechałem starym samochodem mojego taty - polonezem. Mimo iż jest stary to jechało się nim niesamowicie (jedynie tylko w śnie). Czułem jak by ważył bardzo mało przez co jazda nim też wydawała się taka "lekka". Ciężko opisać to jak się nim jechało. Tak jakby nie przyciągała grawitacja do ziemi tylko jakbym jechał minimetr nad ziemią. Podczas przejażdżki nie było czuć dużego ciężaru jaki jest w rzeczywistości. Jeździłem nim po miejscowości jaką zamieszkuję. W pierwszej kolejności miałem rondo, obok którego niedaleko mieszkam i które zawsze mijam gdy jadę gdzieś z tatą. Jedynie to miejsce zapamiętałem dokładnie później raczej jeździłem przez wyimaginowany świat snu. Cały czas jeździłem na jedynce chociaż jachałem z większą prędkością niż taką którą umożliwia ten bieg. Używałem tylko gazu i kierownicy, ponieważ na ulicy nie było żadnych samochodów, a na każdy, nawet najostrzejszy zakręt wjezdżałem z łatwością, bez potrzeby zmniejszenia prędkości.
Podsumowanie: Mimo, że to był kolejny nieświadomy sen to i tak był bardzo przyjemny i ciekawy. Myślę, że jutro również uda mi się zapamiętać sen, zaprzeczając mój naprzemienny system zapamiętywani snów (jednego dnia pamiętam, kolejnego nie). Wiem, że kiedyś zapamiętałem dwa sny codziennie, ale myślę, że z czsem uda mi się odzyskać tą zdolność, a może i nawet poprawić.
Śniło mi się, że jechałem starym samochodem mojego taty - polonezem. Mimo iż jest stary to jechało się nim niesamowicie (jedynie tylko w śnie). Czułem jak by ważył bardzo mało przez co jazda nim też wydawała się taka "lekka". Ciężko opisać to jak się nim jechało. Tak jakby nie przyciągała grawitacja do ziemi tylko jakbym jechał minimetr nad ziemią. Podczas przejażdżki nie było czuć dużego ciężaru jaki jest w rzeczywistości. Jeździłem nim po miejscowości jaką zamieszkuję. W pierwszej kolejności miałem rondo, obok którego niedaleko mieszkam i które zawsze mijam gdy jadę gdzieś z tatą. Jedynie to miejsce zapamiętałem dokładnie później raczej jeździłem przez wyimaginowany świat snu. Cały czas jeździłem na jedynce chociaż jachałem z większą prędkością niż taką którą umożliwia ten bieg. Używałem tylko gazu i kierownicy, ponieważ na ulicy nie było żadnych samochodów, a na każdy, nawet najostrzejszy zakręt wjezdżałem z łatwością, bez potrzeby zmniejszenia prędkości.
Podsumowanie: Mimo, że to był kolejny nieświadomy sen to i tak był bardzo przyjemny i ciekawy. Myślę, że jutro również uda mi się zapamiętać sen, zaprzeczając mój naprzemienny system zapamiętywani snów (jednego dnia pamiętam, kolejnego nie). Wiem, że kiedyś zapamiętałem dwa sny codziennie, ale myślę, że z czsem uda mi się odzyskać tą zdolność, a może i nawet poprawić.





