14-03-2014, 16:46
Wcale nie interpretuje uważności jak stanu Up-Time. Ale uważam że pewne podejście do wprowadzania uważności oparte na skupieniu może go wywołać, czego przykładem był Danil 
Choć płytki Up-Time przypomina (albo i jest) uważnością. A pełny Up-Time, czyli ten najwyższy porównywany był to tego co opisywał Ekhart Tolle, który osiągnął oświecenie, bez wątpienia był uważny. Tylko to już była taka mega uważność
To co opisywał danil (te czucie i widzenie wszystkiego naraz) to był głęboki Up-Time.
Co do głębokości snu. To dalej mnie nie upewnia. W sytuacjach kiedy pierwsze sny pamiętam lepiej niż późniejsze jest tak że całe sny pamiętam lepiej, i późniejsze całe sny pamiętam gorzej. Fazy REM początkowo pogłębiają się, osiągają te stabilne dno, i spłycają, tak jak piszesz. Ale nie rozjaśnia to tej sytuacji.

Choć płytki Up-Time przypomina (albo i jest) uważnością. A pełny Up-Time, czyli ten najwyższy porównywany był to tego co opisywał Ekhart Tolle, który osiągnął oświecenie, bez wątpienia był uważny. Tylko to już była taka mega uważność

To co opisywał danil (te czucie i widzenie wszystkiego naraz) to był głęboki Up-Time.
Cytat:chyba oczywiste jest, że w takiej sytuacji nagle starasz się pochłonąć dużą ilość informacji i ją zapamiętać.To by tłumaczyło dlaczego nie zapamiętuje drogi w nowych miejscach.. Naprawdę powątpiewam że moja uważność wzrasta w nowych miejscach.
Co do głębokości snu. To dalej mnie nie upewnia. W sytuacjach kiedy pierwsze sny pamiętam lepiej niż późniejsze jest tak że całe sny pamiętam lepiej, i późniejsze całe sny pamiętam gorzej. Fazy REM początkowo pogłębiają się, osiągają te stabilne dno, i spłycają, tak jak piszesz. Ale nie rozjaśnia to tej sytuacji.
let's worship cats





