10-03-2014, 16:22
<<================== 10 Marca ===================>>
Spałem ok. 3,5h. Miałem poje**** ezo-schizo sen..
Wśród porąbanej otoczki przez moment był sen o LD w którym partnerce (nw czy to żona czy dziewczyna. Ale sen zdawał się czerpać ze strasznego filmu 5 (ten humor) , więc to prawdopodobnie żona) mówiłem że to sen robiąc dość uważnego TR'a aby ją pocieszyć. Później stwierdziłem że nic nie stoi na przeszkodzie żeby przywalić jej patelnią w twarz, i drugi dla pewności..
W drugiej części skoczyłem z innymi autem na jakąś wysepkę. Napotkaliśmy ciało, myśleliśmy że gościu nie żyje i postanowiłem go przeszukać. W 2 kieszeniach coś było ale gościu nagle wstał z dwoma pistoletami. 1 odtrąciłem a drugim wystrzelił. Mówił że tak jak na tej książce obok niego (nie pamiętam o co chodziło) "nigdy nie pudłuje".
<<==============================================>>
let's worship cats





