04-03-2014, 08:39
<<================== 04 Marca ===================>>
Ponowna próba rhytm napping. Budzę się żeby tylko włączyć kompa i ustawić aplikacje ale to i tak za dużo i za bardzo się rozbudzam. Straciłem z godzinę na zasypianiu a że ustawiłem głośność na wyższą to pobudki z zasypiania nie były miłe... ch***owa technika : /
W 10 minutowej drzemce (na koniec snu, po jakichś 4h snu) miałem FA i płynnie uświadomiłem się w WC (dotarło do mnie że to może być sen i zaraz że to sen i zaraz że to naprawdę sen, wszystko w krótkiej chwili). Orientacja WC była fałszywa, ale o tym przypomniałem sobie dopiero po obudzeniu.
Wyszedłem na dwór, zdziwiłem się bo obraz był ostry (prawdopodobnie spodziewałem się kiepskiej jakości bo osądziłem że było to uświadomienie ze spłycenia) . Ale nie koniec zdziwienia. Na krótkiej krawędzi, za moimi plecami oraz przede mną, w powietrzu rozpościerało się kilka domków o owalnych oknach, przypominających trochę te z bajki, były bardzo kolorowe i detaliczne (no ale niestety nie zapamiętałem nawet takiej ilości budynków : /).
Podleciałem do nich próbując bardziej się z nimi zapoznać ale i tak po obudzeniu część mi uleciała. Domki przede mną były chyba inne. Wleciałem tylko do tych przednich. W środku były porozstawiane ławki a na każdej ławce kolorowe zestawy dla ucznia jak książka i jakieś pisaki. Wyglądały smakowicie więc jedną książkę zasmakowałem, i była dość dobra, czułem jakąś watę ale wewnątrz smakołyk był pusty.
Pomyślałem że mogę się spóźnić bo i tak nie mam kilku lekcji, co było prawdą ale te myśli o łapaniu stopa były trochę odmienne od tych po obudzeniu, nie czułem dokładnej orientacji. I "obudziłem" się, ale byłem wciąż na dworze. Ten sam widok ale już bez domków. Zaraz obudził mnie budzik.
Różnorodność była nawet duża patrząc na te zeszyty, stabilność była duża. Jednak jedyne co ten świat dostroiło to te domki. Nie dostrzegłem (albo nie zdążyłem dostrzec) czegoś innego. Ale ciekawe

<<==============================================>>
let's worship cats





