22-02-2014, 12:33
<<================== 22 Lutego ===================>>
Uświadomiłem się po 15h snu (tak.. drzemki w piątek to zły pomysł : / ) a sen nie rozpłynął się po chwili. Był nawet moment dobrej bardzo dobrej klarowności. Dziwne moim zdaniem.
No więc masa snów ale mało już pamiętam, standardowo. Muszę się zmusić do zapisywania kluczy snów.
Wcześniej miałem dużo ciekawych snów o grach. Grałem z kumplem w jakiś MOBA i ściągnęliśmy postacie z neta. Były OP. Moja postać wraz z odbieranymi zdarzeniami aktywowała diamentową zbroję. Jego też coś aktywowała. Z początku myśleliśmy że pasywki nie chodzą bo postacie były normalne ale później pokazały moc. Gra nam się nudziła bo było za prosto.
W innym śnie byłem u nieznajomej koleżanki i jakaś postać w komputerze stała się bardzo agresywna i chciała nas zabić. Nie pamiętam tego snu ale wiem że długo się męczyliśmy, a na koniec pokonaliśmy ją jakimś odkurzaczem, który skurczył postać
(Zapewne inkubacja z animacji w której stickman rozwalał pulpit)Kolejna gra, z dwoma dziewczynami, których nie kojarzę. Graliśmy tutaj avatarami i rozgrywka była bardzo dynamiczna. Przypominało to trochę wyścigi na kosmicznych deskach. Z początku bardzo dobrze mi szło a grałem w tą grę pierwszy raz, później nie mogłem znaleźć innych pierścieni dających punkty. Na drodze były rozwidlenia a ja leciałem cały czas tą samą drogą, więc nic dziwnego.
Na mapie było ciemno a jeździliśmy bo ruro podobnych konstrukcjach. W koło było trochę futurystycznie, jak z nowego wieku.
W między czasie jakiś sen z rozwałką w sklepie. Jacyś chuligani napadali najpierw na dział z serem, później mięsem i stopniowo rozwalali cały sklep.
I jakiś sen w fabule w świecie kiepskich. Przypomniał mi się gdy patrzyłem na zdjęcie kotów.. więc pewnie był jakąś z nimi powiązany : |
"Jak szaleć to szaleć"
Później sny u babci. W którym momencie dostaliśmy od kogoś z rodziny zafałszowane kupony na kasę. Łącznie było tego aż 30 milionów. Jeździliśmy po sklepach jasnym samochodem towarowym. Wszystkie sklepy akceptowały zafałszowane kupony. Śmiejąc się z tego myśleliśmy czy nie przyjść do sklepu z paczką banknotów i płacąc wyciągnąć część paczki.
Później latałem z bratem po świecie GTA SA (ale nie koniecznie świat był odwzorowany) kupiliśmy odrzutowiec za fałszywą kasę. Brat przypomniał sobie o ukrytym super odrzutowcu na mapie. Lecąc do niego jakimś sposobem się rozbiliśmy. Szybko się zespawniliśmy i brat chcąc jak najszybciej dotrzeć na lotnisko wojskowe (tam był odrzutowiec) wymyślił nowy sposób. Wsiedliśmy w auto i brat naciskając ENTER teleportował nas razem z autem do przodu (ale byliśmy w grze). Po kilku chwilach naciskania entera byliśmy na miejscu.
Bardzo się pozytywnie zdziwiłem kiedy brat kazał nam (chyba był ktoś jeszcze z rodziny) wskakiwać to rozżarzonego silnika odrzutowca. Wskoczyliśmy tam i znaleźliśmy się na pokładzie. Brat powiedział że teraz wypadało by zrobić zakupy i poszedł do sklepiku na prawo. Byłem mega zaskoczony że takie coś było w GTA. Zrobiłem TR - negatywny. Ale nie przejąłem się, nie wiem co mnie uświadomiło, czy brak uczucia duszenia czy zdałem sobie sprawę że to jednak musi być sen. Uświadomiłem się ale świadomość falowała. Postanowiłem nie odłączać się od fabuły bo bardzo chciałem polecieć tym cudem. Spotkała nas niespodzianka bo wyszliśmy przed przyszykowane wojsko chcące nas zgarnąć. Pamiętam jak leżałem na ziemi (inni już chyba nie żyli, nie przejmowałem się bo ciągle miałem świadomość że to sen. Wypuściłem z buzi bombkę granat i rzuciłem i w wojsko stojące przede mną i szybko sobie uciekłem.
Później znalazłem się w jakimś gabinecie a raczej pustym sklepie, siedząc na czymś, i miałem do dyspozycji jakieś mechaniczne łapy. Ktoś chciał mi zabrać coś co w nich trzymałem ale mu tego nie dałem. Pojawiłem się w tym miejscu już chyba wcześniej.
I znalazłem się przed domem. Poleciałem do przodu i znalazłem się w jesiennym, nadto kolorowym lesie. A na ziemi było pełno liści, klarowność była różna ale był moment że była bardzo dobra. Chcąc z niego wyjść znalazłem się na wąskiej drodze. Postanowiłem przeprowadzić Incestusowy test na orientację. Chwilę pomyślałem i doszedłem do wniosku że musi być poniedziałek bo trwają 3 tygodniowe ferie, a kiedy byłem u babci żałowałem że minął już tydzień ferii
(pomieszanie poprzednim snem) , dzień też próbowałem zgadnąć ale nie pamiętam co wyszło, a miejsce - musiało to być moje łóżko. Chciałem poprawić klarowność więc chciałem spróbować założyć okulary bo myślałem że to powinno zadziałać ale obudziłem się.Czy ten nadmiar liści to też oznaka płytkości?

<<==============================================>>
let's worship cats





