20-02-2014, 17:49
<<================== 20 Lutego ===================>>
Cytat:Jak uda się dzisiaj drzemkę zrobić to będzie jakiś większy wpisNo nie udało się. Ale jestem zaskoczony. Małym szokiem jest dla mnie że coś zapamiętałem i nie odczułem tego jak wspomnienia
Oczywiście chodzi o niedobór. Bo w niedoborze ciężko mi jest coś zapamiętać, zresztą jak zapewne każdemu.Przed snem ustawiałem alfa-budzik na 3:30. Ale było to szybkie nastawienie, nie przyłożyłem się do niego, byłem zbyt śpiący. Nie obudził mnie.
Przed pójściem spać postanowiłem olać pierwszą lekcję. Opłacało się
Obudziłem się o 6:40, budzik nastawiony był na 7:10 (no i 7:15, 20 itd... xD)"Fala śmierci"
Nie pamiętam dobrze snu, ale nie odczułem go jak wspomnienie. Nie jestem pewien również co do kolejności.
Stałem z klasą (nie jestem pewny czy moją) i jakąś nauczycielką. Nagle nauczycielka powiedziała żebyśmy wzieli głęboki wdech, zapadała cisza. Z początku nie zrozumiałem ale (chyba) po obejrzeniu się za siebie zobaczyłem pędzącą falę wody. Dziwne że nie było to coś w stylu "Uwaga! Tsunami!". Powiedziała i wszyscy wiedzieli o co chodzi. Mieli wziąć głęboki wdech ale jednocześnie zachowywaliśmy się jakbyś pogodziliśmy się ze śmiercią. Ciekawe...
Momentalnie zalała nas fala. Wszyscy byli w wodzie. Z początku od razu poczułem utratę powietrza ale po chwili mogłem oddychać. I chyba zacząłem rozumieć że to sen. Na pewno nie było to uświadomienie, i nie podobne było do snu o LD, bo nie było motywu jego wykorzystywania.
Tutaj dziura w pamięci. Następne co pamiętam to to że jeździłem pociągiem z kolegą. Pojechałem razem z nim. Kiedy dojechaliśmy on przypomniał mi że jadę na kurs w innej miejscowości. Pojechałem pociągiem w drugą stronę.
W śnie wystąpiła też ezoteryczka z grupy na FB. Nawiązywała do mojego spotkania z falą i mówiła o oobe. Patrzyłem na nią z pogardą.
Z pewnością wczorajsza derealizacja maczała w tym palce
A teraz idę (w końcu) na drzemkę
Jutro będzie większy wpis :3 <<==============================================>>
let's worship cats





