18-02-2014, 22:24
Nie pamiętam od kiedy ale od dawna, nie potrafię czuć prawdziwej euforii z uświadomienia. To nie powód snu o LD zamiast LD. Po prostu.. dziwne położenie. Chcę mieć LD, zależy mi na nich ale nie odczuwam już żadnych sukcesów. Po uświadomieniu myślę że będzie to kolejny słaby LD i nie szukam motywacji do zostania. Co prawda nadmierna euforia jest zła, bo spłyca sen. Ale jej brak w moim przypadku też jest zły.
Na pewno jednym z powodów jest to że LD nie jest u mnie rzadkością od dawna (choć ostatnio częstotliwość spadła) więc.. nie ma się z czego cieszyć? A jeśli jest to.. nie ma sukcesów ani porażek bo "maybe next time". Nie umiem wyrazić co mi siedzi w głowie, sam chyba też dokładnie nie wiem
Na pewno jednym z powodów jest to że LD nie jest u mnie rzadkością od dawna (choć ostatnio częstotliwość spadła) więc.. nie ma się z czego cieszyć? A jeśli jest to.. nie ma sukcesów ani porażek bo "maybe next time". Nie umiem wyrazić co mi siedzi w głowie, sam chyba też dokładnie nie wiem
let's worship cats





