04-02-2014, 01:35
<<================== 3 Lutego ===================>>
Spałem krótko bo ok. 3h. Po obudzeniu mimo że miałem dziwne banie to byłem dość wyspany, ale snu nie pamiętałem.
Jako że pociąg mi się spóźnił o 50 minut, postanowiłem olać szkołę bo i tak nie było jakichś niezbędnych lekcji. Przypomniałem sobie post Incestus'a o bezseności jako środek do WILD'a a konkretnie:
No więc postanowiłem spróbować. Przez ponad pół godziny nie mogłem w ogóle zasnąć, tak jak się spodziewałem. Później jakieś pół godziny słuchałem muzyki leżąc. Po tym złapała mnie senność, i .. zasnąłem dość szybko. Miałeś rację Incestus, pobudzenie ustaje skokowo. Ja się po prostu przeliczyłem i nie próbowałem utrzymać świadomości sądząc że bezsenność dalej będzie trzymała

Mógłbyś wytłumaczyć bardziej ten WILD przy bezsenności?
Konkretnie chodzi mi czy np. stosujesz podstawową kotwicę jaką jest leżenie na plecach. No i "Świadomość jest zbyt wysoka, żeby mogła zostać obniżona, dlatego nie dochodzi do faz NREM a fazy REM są albo płytkie albo też nie ma ich wcale." Więc wchodzisz do snu w ten głęboki REM, czy najpierw jest płytki i później się pogłębia?Po nieudanym WILD'zie spałem 3h i zapamiętałem końcówkę ostatniego snu.
"Out of control"
To była jakaś gra. Sterowałem autem na zapełnionym po mojej stronie parkingiem. Grafika była średnia, izometryczna. Miałem za zadanie wyjechać z tego parkingu. Auto miałem prowadzić przez ciągniecie go myszką.. Ale gdy narysowałem kreskę na tyle samochodu, samochód wrzucał wsteczny i od razu pełny gaz. Analogiczna sytuacja gdy zrobiło się kreskę na przodzie. Chciałem wyprowadzić auto ciągnąc go ale co rusz niechcący rysowałem te kreski i auto się obijało. Ponadto mogłem klikaniem otwierać bagażnik, maskę, drzwi.
Gdy już wyjechałem znalazłem się w mieście a grafika była 3D. Ogółem byłem..strażakiem, który miał wkurzyć policję. W planach miałem najpierw jazdę przepisową ale nie wyszło mi to. Gdy policja zaczęła mnie gonić, narysowałem kreskę na przodzie i auto pojechało na pełnym gazie rozwalając po drodze barykady.
W tle słyszałem lektor niczym z need for speeda. Zapamiętałem że ostatnia kwestia mówiła coś w stylu "w końcu w ostatnim etapie straż przekaże zlecenie" :E
Z jakiegoś powodu jakiś urząd(kilku facetów ubrani w garnitury, mieli jakieś powiązania z kierowcą, którym sterowałem) przyszedł do moich kolegów z pracy, strażaków mówiąc im że są zwolnieni. Strażacy ucieszyli się. Mieli chyba w planach założenie własne firmy czy coś. Jeden mówił że teraz będzie musiał odejść trochę od żony ale w głosie odczuć można było szczęście i nadzieję.
<<==============================================>>
let's worship cats





