29-01-2014, 20:11
<<================== 29 Stycznia ===================>>
Przed snem afirmowałem się w lekkim transie. Za długo zasypiałem i pewnie przez to nie zadziałała. Po obudzeniu po ok. 4 h snu spałem drzemkami 15 minutowymi. W każdej(albo prawie każdej) drzemce miałem jakiś sen.
W przedostatnim śnie śniłem o lekcji w klasie. Zauważyłem mojego starszego brata, który coś pisał. Lekko mnie to zdziwiło. Gdy skończyła się lekcja to żartobliwie powiedziałem do brata "to co teraz polski?" wiedząc że idzie do domu. Ten się nawet nie odwrócił i wyszedł z plecakiem.
Po obudzeniu przypomniałem sobie że spostrzegłem nielogiczność ale nie zrobiłem TR.
Następny sen był w tej samej klasie (ogólnie w tych drzemkach, często 2 drzemki tworzyły 1 sen), gdy spostrzegłem brata od razu dotarło do mnie że to sen. Skoczyłem na ławki i próbowałem wyjść przez okno ale brat mi nie pozwolił. Więc wyszedłem z klasy. Zacząłem tracić kontrolę. Pole widzenia mi się pomniejszyło. Schodziłem po schodach, próbowałem utrzymać się skupieniem na dotyku. Czułem jakby mnie wywalało ale jednocześnie jakbym się utrzymywał. Pomyślałem że to może przez płytki sen. Pod schodami była tablica z ogłoszeniami. Nie zmieniła się po odwróceniu wzroku. Na dole była karta z losowo umieszczonymi pojedynczymi cyframi z przeważaniem jedynek. Po odwróceniu zwroku zmieniło się tylko kilka cyfr. Wybudził mnie budzik (chyba ._. ).
O co chodzi : / ( btw. stworzyłem technikę polegającą na tych drzemkach : D )
<<=========================================>>
let's worship cats





