25-01-2014, 20:05
<<================== 25 Stycznia ===================>>
Dawno nie pisałem. Od poniedziałku robiłem chalengu, który nie wypalił (ciężko wytrzymać 3 dni bez snu..), a później to w większości lenistwo i też nie najlepsza pamięć.
Dzisiejsze sny ciekawe.
1.W pierwszym, z którego coś pamiętam. Chodziłem po mroźnej krainie, spotkałem wchłochate stworzenie przypominające yeti i świadomy sobie zjechałem na jego futerku :3 Po tym się obudziłem.
2.Ten sen już zapomniałem. Była tu dziewczyna, która zarażaniem przenosiła ludzi w świat podziemi. Było tam pełno zielonego dymu. Jakoś ją pokonaliśmy.
3.Historia rodzeństwa, które skazane jest na małą przestrzeń mieszkalną, szczególnie ich. Rodzice mieli większą. Ale nie przeszkodziło im to w marzeniach i kreowaniu w wyobraźni wielkich domów. Później okazało się że ich tata dostał jakąś kasę i będą mieli większe pokoje. Od razu mówili o tym wielkim domu (btw, nie był on zbyt wystrojowy ani pomysłowy. 2 piętra prostokątnej przestrzeni). Ale ich marzenia nie zdołały się spełnić.
4. Ostatni sen był snem komicznym z udziałem Karola i Tadzika z "Miodowych Lat". Co więcej gdzieś po połowie myślę że byłem świadomy mimo że chciałem podążać za fabułą snów. Myślę że podążałem za nią świadomie, albo chociaż co chwilę miałem tą świadomość[/color]. Zauważyłem w czasie snu że świadomość nie koliduje z chęcią podążania za fabułą snu.
Szkoda że nie pamiętam już tych gagów : / Pamiętam że miałem podnieść Tadzika a mu się ręka urwała, po tym policja przyjechała i nie chciała nas wsiąść bo nie miał ręki : E Później poszliśmy w las i mówił coś o sytuacji, w której brak ręki uniemożliwił mu jakąś.. naukę.. nie pamiętam.
I pojawiłem się na podwórku przed starym domkiem. Od razu widok skojarzył mi się. Miałem nie odparte uczucie że już to śniłem (Po obudzeniu dalej nie jestem pewny). Pomyślałem że może dlatego złapałem świadomość, bo już to śniłem. Były tu 2 psy i tylko jeden kojarzył mi się z rzekomym poprzednim snem. Miały nad sobą nazwy i gwiazdki. Ten pierwszy szczekał na mnie, ktoś z boku ostrzegał mnie że może mnie ugryźć. Ale oswoiłem go i głaskałem.
<<==============================================>>
let's worship cats





