20-01-2014, 16:07
<<================== 20 Stycznia ===================>>
Przed snem afirmowałem się o obudzenie bez ruchu, pominąłem oczy bo sądziłem że tyle wystarczy.
Mimo że nie udało mi się obudzić bez ruchu (raz się udało ale otworzyłem oczy), doświadczyłem głośnego hipnagoga dźwiękowego (krzycząca kobieta) i 3 powrotów do snu, różnie świadomych.
W pierwszym wyszedłem na dwór i złapał mnie całkowity brak pomysłów i ambicji, wybiegłem na deszcz i skakałem.. Nie całkowicie świadome.. Przy przechodzeniu do snu towarzyszyły mi jakieś 2 osoby, odbierały świadomość.
Przy drugim przejściu z początku byłem tymi osobami. Chciałem wybić okno wazonem ale on odbił się. Później te postacie się odłączyły ale znowu szybko mnie wywaliło.
Sen przy trzecim powrocie był o wiele dłuższy. Z początku może był to LD, później przeszedł w sen o LD. Za indukowałem też sen we śnie. Po prostu miałem nadzieje że zamknę oczy i będzie nowy sen i od razu był.
Zastanawiałem się czy się nie wybudzać ale nie było czegoś fascynującego wartego zapamiętania.
"Ostrich Chalenge"
Byłem na jakiejś łące. Miałem za zadanie przyprowadzić strusia i jakąś błyskotkę przed nim. Jak mi ktoś później powiedział, struś lubi błyskotki. Więc rozwiązaniem było zabić strusia, i dopiero go przynieść : E
Znalazłem strusia ale były przy nim krowy a tak naprawdę były to żubry. Rzucałem w strusia kamieniami a on wystraszył bydło i jeden żubr na mnie pędził. Odchodziłem w drugą stronę a tak naprawdę ułatwiałem mu cel. W ostatniej chwili nie zdążyłem odskoczyć a raczej czułem blokadę i żubr mnie zszarżował, obudziłem się.
<<==============================================>>
let's worship cats





