14-01-2014, 17:15
<<================== 13 Stycznia ==================>>
Przed snem próbowałem transu. Czułem fajny relaks. Może to miało wpływ na pamięć snów.
Pamiętałem chyba każdy sen (przez pamiętanie mam namyśli wiedzę o tym o czym był po obudzeniu). Budziłem się kilka razy dziwiąc się że jeszcze mogę tyle pospać.
Z rzeczy które pamiętam:
1. Grałem na telefonie w jakieś Pro Evo przeciwko szwagrowi, który grał chyba na konsoli. Dziwiłem się że wersja na telefon może być taka fajna.
2. Wychodziłem z pociągu spodziewając się niskiego stopnia (niedawno był remont i jest niższy stopień) ale napotkałem duży stopień. Nie jestem do końca pewien czy mi się to śniło ale przy wychodzeniu z pociągu następnego dnia przypomniałem sobie to.
3. Mój tata kupił sobie nowy laptop. Miał procesor Core 7i (z początku zdziwiłem się nazwy ale zaakceptowałem ją) i kartę Radeon HD 6920. Miał jakieś dziwne mocowanie.
<<================== 14 Stycznia ==================>>
Po lekko ponad 4h snu przebudziłem się z intencją WILD'a. Ze snu nic nie pamiętałem. Oglądałem telewizję ok. godzinę. Podczas WILD'a zasnąłem.
Siedziałem przed komputerem. Odwracając chwilowo wzrok od monitora złapałem wątpliwość co do godziny. TR zadziałał świetnie. Za każdym krótkim odwróceniem wzroku godzina się zmieniała. Najpierw była 4 coś a później 22 coś. Nie trwało to długo, nie pamiętam co tam robiłem. Chyba sprawdzałem zmysły.
Po obudzeniu jeszcze próbowałem chwilę WILD'a ale dotarło do mnie że już zasnąłem i zepsułem próbę. Nie pamiętam sytuacji w której nieudany WILD nie zaindukował snu o WILD ale podniósł by świadomość na tyle żebym się uświadomił, więc jest git : )
Późniejszy sen był prawie w całości snem o LD. Może gdzieś wystąpiły chwilę, które można by nazwać LD.
Byłem w nieznanym pomieszczeniu, które nie wiem co przypominało. Było ciemno, nie wiem czy nie była to dyskoteka z piętrami, pokojami i schodami. Szukałem tutaj osoby, która oczekiwałem tutaj znaleźć, nie miało to nic w sobie logicznego.
Później była jakaś strzelanina (oglądałem przed WILD'em film ze strzelaniną). Kiedy przyszedłem tam z innymi po raz któryś, straciłem taktyczne myślenie. Wyszedłem do przodu i zapominając o powadze sytuacji zbliżyłem się do napastnika. Strzelałem do niego ale on był szybszy. Postrzelił mnie, później dobił na ziemi. Chyba czułem jakieś pieczenie ale to dlatego bo kilka dni wcześniej ktoś pisał "podobno podczas śmierci we śnie czuje się pieczenie"..
Później we śnie przyszedłem do kolegi, choć dom i podwórko nie przypominało jego domu ani nic co znam (chyba). Zapukałem i spytałem się kobiety, która otworzyła czy kolega w domu. Powiedziała mi że nie ma bo powiesił się. Prawie w ogóle to mnie nie ruszyło. Powiedziała że wisi na trzepaku.
Trzepak był za rogiem. Wystarczyło się pochylić żeby go zobaczyć. Z początku wstrzymywałem się z oglądaniem zwłok ale po chwili pomyślałem że to nie może być takie straszne. Na trzepaku ktoś wisiał ale był owinięty workiem, poczułem lekką ulgę. (na ostatnim wykładzie na kursie prawa jazdy była mowa o zwłokach i widocznie przeszło do snu : P)
Ostatnio mam fajne sny i żałuję że po obudzeniu tak uciekają : /
<<==============================================>>
let's worship cats





