07-01-2014, 17:34
<<================== 7 Stycznia ==================>>
Wczoraj od południa męczyła mnie mocna senność. Pod wieczór wpadłem na pomysł po przebywania w pół śnie gdzie kotwicą będzie głośna muzyka. Było nawet fajnie. Raz już łapał mnie paraliż ale szybko się skończyło. W którymś momencie odłożyłem słuchawki i spałem kilka godzin płytkim snem (muzyka wciąż grała obok mnie, tak myślę że był to płytki sen).
W nocy spałem ok. 4h albo nawet mniej. Budziłem się chyba 3 razy, i jeszcze wstałem przed budzikiem. Pamiętałem chyba wszystkie sny. Były ciekawe(oceniam po tym co było w czasie snu bo teraz mało je pamiętam..).
Dziwię się że płytki sen wieczorem tak może zwiększyć świadomość w nocy.
1. Jakaś dawna epoka. Decydowałem o czyichś losach a później moim. Byłem zdezorientowany.
"Kot z porcelany"
Byłem z kimś na jakimś odpuście na scenie, które miało tylko kilka stanowisk. Był jeden kupiec i jego szef. Wbiliśmy chamsko na scenę robiąc sobie jaja z kupca i trochę niszcząc jego dobytek. Coś sapał a my zgłosiliśmy to jego szefowi, który go opierniczył. Ale po tym się uspokoiłem, tak jak i on (groźba szefa podziałała).
Pokazał mi rozbitą szkatułkę kota z porcelany na 2 łapach, z wysuniętą jedną przednią. Był w 3 kawałkach. Kiedy go poskładał, od razu skojarzył mi się z taką samą szkatułką, którą kiedyś miałem w domu. (fałszywe wspomnienia, choć po obudzeniu myślałem że miałem podobną. Ale nawet teraz dalej coś kojarzę. [spytałem się 2 osób z rodziny i nie kojarzą ._. ] ).
Kupiec chciał mi go dać ale pomyślałem że nie chce mieć w domu jeszcze raz tej samej ozdoby i ostatecznie odmówiłem.
Od dzisiaj też wracam do sztucznej derealizacji i myślę że idzie dobrze
<<==============================================>>
let's worship cats





