30-12-2013, 22:34
<<================== 30 Grudnia ==================>>
Postanowiłem spróbować WBTB Matiska. 2h snu rano, 5h popołudniu co miało dać dużą świadomość w nocy. Już wcześniej stosowałem podobne WBTB nie w ramach techniki.
W ostatnim śnie popołudniu na krótko się uświadomiłem
Lekcja w-f'u. W-F'ista czytał oceny. Na pierwszy ogień wyczytał mnie i powiedział że mimo że miałem proponowaną nieklasyfikację i chodziłem na lekcje to i tak ostatnie unikałem. Byłem myśli że nie uniknąłem żadnej, były wtedy zastępstwa itp.
Siedzieliśmy wszyscy na podłodze a po prawej na ławkach dziewczyny. Pan stał daleko ale widziałem jak do "dst" dopisał "n" na początku. Olśniło mnie że może to być sen (tego dnia wprowadziłem trochę derealizacji). TR pozytywny.
Pojawiłem się w moim starym pokoju. Jasno niebieskie ściany, wydawało się pusto. Od razu skojarzyłem że teraz pewnie jest rano i stwierdziłem że mam wysoką świadomość że sobie to przypomniałem... Odwróciłem się w kierunku okna z zamiarem wyskoczenia. Tutaj poczułem jakieś wibracje od środka, przeczuwałem wywalenie. Było bardzo wysoko, wyżej niż powinno. Kilka pięter niżej widziałem mojego brata ciotecznego na parapecie przed oknem myjącego szybę. Widok był dobry. Skoczyłem, wibracje znowu nastąpiły i mnie wywaliło.
W sumie straciłem dużo LD bo od razu po uświadomieniu skakałem z okna... Następnym razem muszę się ogarnąć.
<<==============================================>>
let's worship cats





