11-12-2013, 19:17
Chodzi ci o ten ostatni sen? Wtedy TR nie był uważny. Na jawie nie robię takich długich TR'ów bo robiąc normalne czuję się jak debil więc... Jeśli ten TR byłby bardziej dyskretny robiłbym go o wiele częściej..
Za dużo w pamięci i za dużo przeczytałem o negatywnych TR'ach. Utrwaliło mi się. Ale może afirmacja by pomogła.
Spałem ok. 7,5h. Budziłem się dużo razy. Snów nie zapisywałem. Po pierwsze z lenistwa a po drugie, dlatego bo były surrealistyczne, a takich nie lubię.
Miałem sen o naruto, który mnie trochę rozbawił. Oglądałem z kimś w ciemnym pokoju, na dużym film przypominający gre o naruto (od strony graficznej, wyraźne kontury). Naruto był z kilkoma ninja kiedy dowiedzieli się że jest napad na wioskę wrogich ninja i muszą uciekać. Uciekli szybko pod namiot i schowali się za zasłoną. Wrodzy ninja już tu byli, stali przed nimi ale ich nie widzieli. Z naruto był gruby ninja, któremu było niewygodnie za zasłoną (a potem stołem ._.) i musiał się wiercić. Przywalił w stół i zwrócił uwagę wrogich ninja. Ci zrzucili jakieś na nich filary i zmiażdżyli ich. Cali w farbie, ale wciąż żyli. Wstali a tamci upadli jakby dostali jakimś atakiem niewidzialnym. Śmiałem się przed telewizorem.
Śniły mi się jeszcze pokemony... jakaś ckliwa scena i to 2 razy (albo miałem deja vu). Jakiś pokemon właził na drzewo. To chyba nie było aż tak wzruszające ._.
Po chyba 3 pobudce przypomniałem sobie o moim celu - DEILD al'a VOID. Po obudzeniu ułożyłem się wygodnie. Po krótkiej chwili przyszło uczucie wielkiej senności, które trwało nie więcej niż sekundę. Przetrzymałem je skupiając się na wizualizacji. Nadeszły symptomy WILD'a jak wibracje i ciche hipnagogi słuchowe. Nie mogłem wpaść do snu, pomagałem sobie ERWILD'em ale też nie za wiele dał. Pomyślałem żeby "myślowo" spaść z łóżka i się obróciłem. Po chwili otworzyłem oczy w korytarzu, ale od razu mnie wywaliło. Kontynuowałem próby powrotu. Nagle z kołdry na miejscu brzucha wyłoniła się czarna ręka, którą odrzuciłem. I obudziłem się. Cóż.. miło
Nie jestem do końca pewien w którym momencie wpadłem do snu. Przed pojawieniem się tej ręki już mi świadomość spadła bo mówiłem od czapy tak żeby sobie chyba otuchy dodać.Było ciemno i towarzyszyły mi ciche rozmowy więc atmosfera nie za fajna. Emocje budują sen więc taka fajna kamienna ręka mi wyskoczyła z brzucha
Za dużo w pamięci i za dużo przeczytałem o negatywnych TR'ach. Utrwaliło mi się. Ale może afirmacja by pomogła.
<<================== 11 Grudnia ==================>>
Spałem ok. 7,5h. Budziłem się dużo razy. Snów nie zapisywałem. Po pierwsze z lenistwa a po drugie, dlatego bo były surrealistyczne, a takich nie lubię.
Miałem sen o naruto, który mnie trochę rozbawił. Oglądałem z kimś w ciemnym pokoju, na dużym film przypominający gre o naruto (od strony graficznej, wyraźne kontury). Naruto był z kilkoma ninja kiedy dowiedzieli się że jest napad na wioskę wrogich ninja i muszą uciekać. Uciekli szybko pod namiot i schowali się za zasłoną. Wrodzy ninja już tu byli, stali przed nimi ale ich nie widzieli. Z naruto był gruby ninja, któremu było niewygodnie za zasłoną (a potem stołem ._.) i musiał się wiercić. Przywalił w stół i zwrócił uwagę wrogich ninja. Ci zrzucili jakieś na nich filary i zmiażdżyli ich. Cali w farbie, ale wciąż żyli. Wstali a tamci upadli jakby dostali jakimś atakiem niewidzialnym. Śmiałem się przed telewizorem.
Śniły mi się jeszcze pokemony... jakaś ckliwa scena i to 2 razy (albo miałem deja vu). Jakiś pokemon właził na drzewo. To chyba nie było aż tak wzruszające ._.
Po chyba 3 pobudce przypomniałem sobie o moim celu - DEILD al'a VOID. Po obudzeniu ułożyłem się wygodnie. Po krótkiej chwili przyszło uczucie wielkiej senności, które trwało nie więcej niż sekundę. Przetrzymałem je skupiając się na wizualizacji. Nadeszły symptomy WILD'a jak wibracje i ciche hipnagogi słuchowe. Nie mogłem wpaść do snu, pomagałem sobie ERWILD'em ale też nie za wiele dał. Pomyślałem żeby "myślowo" spaść z łóżka i się obróciłem. Po chwili otworzyłem oczy w korytarzu, ale od razu mnie wywaliło. Kontynuowałem próby powrotu. Nagle z kołdry na miejscu brzucha wyłoniła się czarna ręka, którą odrzuciłem. I obudziłem się. Cóż.. miło

Nie jestem do końca pewien w którym momencie wpadłem do snu. Przed pojawieniem się tej ręki już mi świadomość spadła bo mówiłem od czapy tak żeby sobie chyba otuchy dodać.Było ciemno i towarzyszyły mi ciche rozmowy więc atmosfera nie za fajna. Emocje budują sen więc taka fajna kamienna ręka mi wyskoczyła z brzucha
<<==============================================>>
let's worship cats





