09-12-2013, 07:42
Taaa... Co ten profil informatyczny z ludźmi robi : D
ok. 4,5h snu.
"Stronghold: Gothic "
Pamiętam urywki gdzie leżałem na kanapie w nieznanym mi do końca pomieszczeniu. Możliwe że było to z poprzedniego snu.
Jednak pojawiały się tu już jakieś motywy gry o której traktuje ten sen.
Miałem włączony coś w rodzaju edytora map. Była tu taka opcja żeby weryfikować poprawność zapisu. Opcja wydawała się dobra, oszczędzająca niepotrzebne błędy. Teraz nie wiem jak by to miało działać.
Sen pamiętam w miarę dobrze od momentu odpalenia, rzekomej nowej części Stronghold'a. Prawie cały sen polegał na testowaniu różnych ustawień graficznych i wyników w postaci fps'ów (skądś to znam..)
Wcześniej byłem u kogoś kto grał chyba na maxymalnych. Poznałem to po dobrze naświetlonej trawie.
Sama grafika przypominała chyba właśnie nadchodzącego Stronghold'a 3, jednak czy to była pustynia czy zielone trawy - było do wyboru. Ja grałem na trawach.
Z początku płynnością byłem zadowolony. Później odkryłem że w niektórych miejscach płynność spadała. Jeszcze gorzej mi było jak zobaczyłem ustawienia - były prawie minimalne.
Kombinowałem z ustawieniem połysku trawy, miał dokładny suwak i połysk płynnie się zmieniał, jednak zabierał dużo fps'ów.
Była tu też taka opcja jak "ostrość wieży a jej cień".
Później otworzyłem menu opcji ustawień odświeżania. Początkowo przeczytałem pierwsze ustawienie 19 Hz. Zdzwiłem się, przyjrzałem się ponownie i było 49. To już uznałem za normalną wartość. Ostatecznie do wyboru były wartości 90Hz(zaznaczona) i 140 Hz.
A na dole pasek niestandardowego odświeżania. Teraz zauważyłem że ekran lekko podksakuje i skojarzyłem to z wyłączonym v-sync. Ustawiłem na 60Hz i przestało, pomiędzy dobrym ustawieniem ekran kilka razy mignął.
Wszedłem do gry, ale nie przypominało to strategii. Gra przypominała bardzo gothic'a. Byłem przed domem jednego ork'a i miałem właśnie misję go usunąć. Tak więc od razu tam wszedłem. Odezwał się "czego chcesz mora?", miał jakieś preteksty przeciw atakowaniu go ale nie obchodziło mnie to.
Walka toczyła się na małych kamiennych schodkach, pod jego domem, chyba drewnianym. Pod pojedyńczym przyciskiem myszy(miałem myszkę w ręku ale widziałem tylko gre) miałem prosty atak, pod prawym blok, pod dłuższym lewym mocny atak. Blok bardzo mi się spodobał bo chodził płynnie i bez przeszkód mogłem blokować ciosy. W odpowiednich momentach atakowałem orka i prawie zrzuciłem go w przepaść, która się pojawiła. Kąt kamery był nieco dynamiczny.
Taaa.. Niezwykle pasjonujący sen o obawach nad płynnością gry ._.
EDIT: Przypomniałem sobie jeszcze że:
W oczy rzucała się nierówność krawędzi więc szukałem opcji "antyaliasing". Znalazłem tylko odświeżanie anizotropowe. Przełączyłem i krawędzie wygładziły się. Sprawdziłem fps'y. Liczba była z rzędu kilku set i gwałtownie się zmieniała, nie mogłem odczytać dokładnej wartości.
<<================== 9 Grudnia ==================>>
ok. 4,5h snu.
"Stronghold: Gothic "
Pamiętam urywki gdzie leżałem na kanapie w nieznanym mi do końca pomieszczeniu. Możliwe że było to z poprzedniego snu.
Jednak pojawiały się tu już jakieś motywy gry o której traktuje ten sen.
Miałem włączony coś w rodzaju edytora map. Była tu taka opcja żeby weryfikować poprawność zapisu. Opcja wydawała się dobra, oszczędzająca niepotrzebne błędy. Teraz nie wiem jak by to miało działać.
Sen pamiętam w miarę dobrze od momentu odpalenia, rzekomej nowej części Stronghold'a. Prawie cały sen polegał na testowaniu różnych ustawień graficznych i wyników w postaci fps'ów (skądś to znam..)

Wcześniej byłem u kogoś kto grał chyba na maxymalnych. Poznałem to po dobrze naświetlonej trawie.
Sama grafika przypominała chyba właśnie nadchodzącego Stronghold'a 3, jednak czy to była pustynia czy zielone trawy - było do wyboru. Ja grałem na trawach.
Z początku płynnością byłem zadowolony. Później odkryłem że w niektórych miejscach płynność spadała. Jeszcze gorzej mi było jak zobaczyłem ustawienia - były prawie minimalne.
Kombinowałem z ustawieniem połysku trawy, miał dokładny suwak i połysk płynnie się zmieniał, jednak zabierał dużo fps'ów.
Była tu też taka opcja jak "ostrość wieży a jej cień".
Później otworzyłem menu opcji ustawień odświeżania. Początkowo przeczytałem pierwsze ustawienie 19 Hz. Zdzwiłem się, przyjrzałem się ponownie i było 49. To już uznałem za normalną wartość. Ostatecznie do wyboru były wartości 90Hz(zaznaczona) i 140 Hz.
A na dole pasek niestandardowego odświeżania. Teraz zauważyłem że ekran lekko podksakuje i skojarzyłem to z wyłączonym v-sync. Ustawiłem na 60Hz i przestało, pomiędzy dobrym ustawieniem ekran kilka razy mignął.
Wszedłem do gry, ale nie przypominało to strategii. Gra przypominała bardzo gothic'a. Byłem przed domem jednego ork'a i miałem właśnie misję go usunąć. Tak więc od razu tam wszedłem. Odezwał się "czego chcesz mora?", miał jakieś preteksty przeciw atakowaniu go ale nie obchodziło mnie to.
Walka toczyła się na małych kamiennych schodkach, pod jego domem, chyba drewnianym. Pod pojedyńczym przyciskiem myszy(miałem myszkę w ręku ale widziałem tylko gre) miałem prosty atak, pod prawym blok, pod dłuższym lewym mocny atak. Blok bardzo mi się spodobał bo chodził płynnie i bez przeszkód mogłem blokować ciosy. W odpowiednich momentach atakowałem orka i prawie zrzuciłem go w przepaść, która się pojawiła. Kąt kamery był nieco dynamiczny.
Taaa.. Niezwykle pasjonujący sen o obawach nad płynnością gry ._.
EDIT: Przypomniałem sobie jeszcze że:
W oczy rzucała się nierówność krawędzi więc szukałem opcji "antyaliasing". Znalazłem tylko odświeżanie anizotropowe. Przełączyłem i krawędzie wygładziły się. Sprawdziłem fps'y. Liczba była z rzędu kilku set i gwałtownie się zmieniała, nie mogłem odczytać dokładnej wartości.
<<==============================================>>
let's worship cats





