07-11-2013, 14:19
<<================== 7 Listopad ==================>>
Zbyt długa drzemka, długie zasypianie, krótki sen(again >_< ).. Miałem LD, ale po obudzeniu zobaczyłem że jest jeszcze godzina do budzika i zasnąłem jak najszybciej. Prawie wszystko zapomniałem ...
Byłem świadomy od prawie początku. Byłem na zewnątrz, było ciemno a w koło były wozy policyjne. Wsiadłem do jakiegoś jeepa wywalając gościa który tam siedział, i uderzyłem w radiowozy. Pojawiłem się w jakimś domu, obok był jakiś chłopak. Po chwili weszła moja matka robiąc o coś awanturę. Postanowiłem nie wybiegać zbytnio poza fabułę snu zachowując świadomość, bo wydawała mi się bardzo ciekawa i intrygująca. Po obudzeniu wyniosłem nawet z niej jakiś morał, ale go zapomniałem... Ale wykonałem jeden z aktualnych planów tj. przetestowanie TR ze szczypaniem. Tak jak się spodziewałem, ból czułem ale o wiele mniej wyraźny a po odsunięciu ręki jeszcze chwile pozostawał. Ale jakiś czas będę go stosować, pomimo że nie jest on popularny. Sprawdziłem siebie też w lustrze, wyglądałem normalnie(pomimo naczytania się o nieciekawych efektach lustra) ale możliwe że moja pamięć wyglądu byłą sfałszowana. Z tego co pamiętam do pokoju w którym się pojawiłem co jakiś czas wchodziła moja matka a ją nie gustownym sposobem "tłumiłem". Później był pożar i cała rodzina wyszła na zewnątrz. Podwórko przypominało podwórko mojego kolegi. Przez cały sen myślałem że w tym domu mieszkam, i w nim się obudzę. Po obudzeniu gdy już mnie olśniło że jednak tam nie mieszkam, miałem pół sen w którym na jakimś forum o LD na shoutboxie pisze 2 znajomych z klasy.
<<================== Popołudnie/Wieczór ==================>>
Bardzo długa drzemka, 2 zapamiętane sny.
1. Lekcja historii. Uczniowie wygłaszają swoje referaty o postawie polaków na powstaniu warszawskim (zaindukowany sen ostatnimi przeżyciami, i historią z której zwiałem
). Zostałem poproszony o wygłoszenie swojego. Wyszedłem na środek i zacząłem czytać. Przeczytałem jakiejś pół strony(yay, czytałem we śnie ._. ). Brzmiało to nawet sensownie ale dopiero po przeczytaniu pół strony skapłem się że nie czytam historii, a jakieś bzdety o przyrodzie xD Wydawało mi się to bardzo śmieszne, wróciłem do ławki po właściwą pracę. Kilka razy w śnie uświadamiałem się po czym budziłem się w klasie. Uznawałem to za półsen.2. Nieco abstrakcyjny sen ze śmiesznym kotem. Byłem na jakichś drogach, nad polem. Wystrzeliwałem z kimś jakieś zwierzęta z wielkiej procy ale nie wychodziło nam to. Poszedłem dalej tą drogą i spotkałem dziadka, który miał swoją procę i wystrzeliwał kurę. Jego proca chodziła lepiej a kura fajnie roztrzaskiwała się na ziemi
Znalazłem się obok tej kury. Poszedłem dalej i byłem w między ciemnymi ścianami. Z góry wyskoczył do mnie kot. Który "bawił" się z kurą, w konsekwencji ją ubijając, ale myślałem że to zabawa. Kot biegał tylko po ścianach, nigdy nie schodził na ziemię. Później przyszedł jeszcze raz. Tym razem miał przywiązany sen a za nim biegła mysz. To też uznawałem (ktoś mi tak podpowiadał) za zabawę. Kot uciekał a mysz za serem. Kot robił gwałtowny zwrot łapiąc mysz. Wziąłem kota i byłem z nim później u mojej babci. Kot strasznie się czymś lepił więc poszedłem z nim do łazienki, dałem go pod kranem z intencją umycia go, ale kot ciągle się lepił xD Do łazienki wszedł mój brat a ja powiedziałem mu że mam kota który... zna zaawansowane prawa fizyczne a nie zna podstawowych 
<<================================================>>
let's worship cats





