27-10-2013, 22:06
W snach osoby doświadczonej LDkami uwidacznia się niekiedy objaw zwany ambiwalencją ( nie mylić z potoczną ambiwalencją ). W umyśle jednocześnie prawdziwe są dwie sprzeczne informacje i nie da się tej sprzeczności zauważyć. Tak jak tobie jednocześnie zdaje się, że śnisz i że jesteś na jawie, tak schizofrenicy jednocześnie chcą np zostać i wypisać się ze szpitala. Myślę, że tendencje ze snu nie były samobójcze, a raczej wynikały z informacji, że nic ci się nie może stać, o czym wiedziała tylko połowa ciebie 
Druga rzecz- ja też bardzo często w snach na granicy świadomości mam przeczucie, że wystarczy jedna myśl, żeby osiągnąć coś bardzo ważnego, ale też coś co bardzo zmieni obecną sytuację, i w efekcie oddalam ją, żeby utrzymać obecny stan rzeczy - dotyczy to oczywiście uświadomienia sobie, że się śni. Na szczęście często nawet po przebudzeniu jestem zadowolony, że się w końcu nie uświadomiłem, bo dzięki temu obraz senny prezentował większą losowość.

Druga rzecz- ja też bardzo często w snach na granicy świadomości mam przeczucie, że wystarczy jedna myśl, żeby osiągnąć coś bardzo ważnego, ale też coś co bardzo zmieni obecną sytuację, i w efekcie oddalam ją, żeby utrzymać obecny stan rzeczy - dotyczy to oczywiście uświadomienia sobie, że się śni. Na szczęście często nawet po przebudzeniu jestem zadowolony, że się w końcu nie uświadomiłem, bo dzięki temu obraz senny prezentował większą losowość.





