13-10-2013, 22:24
<<================== 13 październik ==================>>
2 uświadomienia w płytkim śnie po ponad 9h snu.
1. Sen o WILD. Zasypiałem u babci i liczyłem, byłem przy 19. Już prawie zasnąłem kiedy otrzeźwił mnie błysk, powiedziałem do 20 i fałszywy WILD wyszedł. Latałem sobie po pokoju, otoczenie jakby pływało, było niewyraźne, po chwili mnie wywaliło. Nie pamiętam czy do FA.
2. Myślałem że zasypiam i wizualizuję, głównie przez to że czułem bodźce czuciowe przechodzące z jawy, zapewne fałszywe. Cieszyłem się z tak dokładnej wizualizacji, obraz w był w miarę klarowny. Wizualizowałem moje miasto, przy mojej dawnej klatce schodowej obok był drewniany domek. Zdziwiłem się że podświadomość ingeruje na tym etapie. Zobaczyłem przed "sobą" koleżankę. Dla sprawdzenia percepcji ( xD ) "wleciałem" w nią i pocałowałem. W tym momencie fałszywe bodźce z jawy zniknęły a wzmocniły te ze snu, przy czym dokładnie czułem usta. Wiedziałem już że to sen i myślę że świadomość była wysoka. Otoczenie znowu było ulotne. Przeszedłem kilka kroków i nie wiem kiedy - znalazłem się przed wysokim blokiem. Chciałem na niego wlecieć. Gdy myślałem że jestem prawie na górze blok stał się wyższy, ja straciłem lot, i runąłem w dół. W konsekwencji tego się obudziłem. Nie wiem czy z płytkości czy dlatego że przy spadaniu towarzyszyła mi myśl "pewnie przy upadku się obudzę".
<<================================================>>
let's worship cats





