04-10-2013, 09:19
<<================== 04 październik ==================>>
Z dniem dzisiejszym mówie sobie "Oneiro LvL UP!"

To był z pewnością mój najdłuższy i najstabilniejszy LD ever i pierwszy LD ze snu o WILD od dawna

Jedyny problem że zapamiętałem naprawdę mało : / Ale znów zapomniałem o uważności...
"Sen o WILD - Dziwny dom"
(brak pomysłu na tytuł..)
Nie pamiętam snu przed uświadomieniem. Jedynie to że chyba uciekałem przed kimś i po jakimś czasie pomyślałem(w biegu) że śnię. Obudziłem się z zamkniętymi oczami i po jakimś czasie moja górna część ciała zaczęła się unosić. Skojarzyłem to z oobe, ale wiedziałem że to nie oobe bo w nie nie wierzę, ale pomogłem podświadomości. Silną intencją podniesienia ciała myślami, wstałem. Był to jakiś dziwny dom, opustoszały, ciemny. Stąd pamiętam tylko że eksplorując go natrafiłem na zdjęcie które odrazu skojarzyło mi się ze zdjęciem mojej zmarłej mamy ze swoimi dziećmi. Przeszedł mnie lęk, ale podszedłem bliżej. Okazało się że za miejsce mojej mamy wstawiona jest twarz Ferdka Kiepskiego, a na miejsce innych inni bohaterowie tego serialu.. nie było to dla mnie śmieszne a trochę straszne (po obudzeniu zrozumiałem że nie ma takiego zdjęcia, chyba sny Incestusa mi się udzieliły
). Eksplorując dalej dom znalazłem chomika i wziąłem sobie go xD Przy dalszej eksploracji znalazłem jeszcze jednego, i rzuciłem pierwszego na drugiego x ] Obudziłem się, nie udało mi się poruszyć ale to w niczym nie przeszkodziło (to różnica którą odkryłem po pierwszej pobudce - Na jawie gdy się poruszę to DEILD jest nieudany ) Powróciłem do snu i pojawiłem się gdzieś indziej było już jasno. Stąd dużo nie pamiętam, wiem że latałem i to przez jakieś 2 następne powroty po FA, możliwe że świadomość spadała wraz z kolejnymi FA. Ale i tak myślę że była wysoka jak na moje standardy. Obudziłem się i nie udało mi się nie poruszyć (chyba myślałem że to kolejne FA). Sprawdziłem godzinę ale nie za dobrze ją zapamiętałem, było po 4. Zasnąłem ponownie bardzo błyskawicznie. I byłem świadomy od początku snu (co zdarzyło mi się pierwszy raz. Zapewne nie przerwałem fazy REM a gdy zasypiam w REM to sytuacja jest następująca: zasypiam-> nielogiczne historyjki-> wejście do snu na granicy świadomości. Ale to bardzo dobrze bo świadomość pewnie bym miał niższą ).
Na początku snu ostrość była HD. Pojawiłem się przed moim domem. Wyszedłem na ulicę, spotkałem znajomych których dawno nie widziałem.
Bawiłem się ogniem rzucając w jednego z nich a oni się śmiali i rzucali swoimi kulkami, nie wiem co to było xD Ale nie mogłem ich trafić (i tu się Inces z tobą nie zgodzię, klarowność była HD, a kontrola magią przychodziła bardzo łatwo ). A zaraz zaczęli mnie gonić. Nie wiem kiedy ale wywaliło mnie do innej lokacji a konkretnie do mojego rodzinnego miasta, ale nie do obszarów które znam, aczkolwiek kojarzących się z moim miastem.
Z tego snu pamiętam też niedużo aczkolwiek myślę że świadomość była wysoka, brak jedynie uważności. Wewnętrzna(czuję ją fizycznie) obawa wywalania wciąż pozostawała ale była mniejsza a wraz z trwaniem LD malała.
Pamiętam kilka interakcji z projekcjami, dobrze pamiętam moment pod jakimś zadaszonym budynkiem. Czułem że świadomość spada zrobiłem TR z nosem (tym razem zadziałał) a później znalazłem tekst na jakimś supku i testowałem TR z tekstem, z początku się nie zmieniał ale później zmieniał się nawet gdy miałem go w polu widzenia ale to chyba intencja zmienienia tekstu.
Pamiętam moment w którym szedłem sobie i się zamyśliłem na temat minionych LD, po chwili wróciłem, nie wywaliło mnie
Po raz pierwszy poczułem prawdziwą wolność przy wysokiej świadomości w LD 
Na koniec LD szedłem sobie chodnikiem i natrafiłem na budkę z jakimiś fast foodami, spróbowałem jakiegoś mini hot-doga i miał podobny smak do pomarańczy xD Zaraz mnie wywaliło ale długość LD mnie zadowoliła w pełni
Ogólnej stabilności otoczenia nie potrafię ocenić ale chyba była wysokaPo obudzeniu sprawdziłem godzinę, 4.30. Obydwa LD trwały minimalnie 20 min. I...byłem bardzo niewyspany, do tego nie mogłem za szybko zasnąć. Przespałem jeszcze jakąś godzinę ale to dużo nie zmieniło : /
I moje pytanie: Miewałem już sny o LD w tym samych porach, ale były albo niestabilne albo mało świadome. Czy ten długi i stabilny LD to efekt snu głębokiego czy może oduczyłem podświadomości wywalania lub ogólnie coś się w niej zmieniło?

Co więcej od 2 dni mam dziwne przeczucie że na początku nic mi się nie śni ale częściowo odczuwam czas.
<<================================================>>
let's worship cats





