03-10-2013, 23:15
Ja rozumiem że w śnie głębokim jak i śnie uważności (to dla mnie nowość, uważność=stabilność
) sen jest na tyle stabilny że otoczenie się nie zmienia ale myślę że godzina to element subtelny i myślałem że tak czy siak się zmieni. Co więcej nie rozumiem jak można porównać godzinę jej nie znając. Tak więc muszę najpierw zapamiętać (choć nie staram się za bardzo żeby nie wywołać efektu skupienia na godzinie), odwrócić wzrok i spojrzeć jeszcze raz. Ale wiem że te sen był głęboki bo nie wypracowałem takiej uważności o której piszesz(do takiej bardzo daleko) , a pamiętanie wyglądu poszczególnych osób sprawia mi problem co widać w moich snach, otoczenie pamiętam, osób już nie.
Co do TR z nosem, spróbuję ale nw czy oszukane efekty negatywnego TR'a nie przeszkodzą mi w tym.
A jeszcze jedno pytanie: Sen głęboki może się spłycić(w czasie trwania) do optymalnie głębokiego lub płytkiego? Albo czy może nastąpić wzrost świadomości podobny do tego w śnie płytkim (ale bez pamięci z jawy) z zachowaną stabilnością?
Z wieczornej drzemki
"FaceBuk"
"Chodziłem" po Fb który nie przypominał Fb. Kolorystyka była bardzo ciemna a pasków pobocznych w ogóle nie było. Natknąłem się na wstawione właśnie zdjęcie kolegi, była to jakieś zestawienie zdjęć.
Wszedłem na to zdjęcie jeszcze raz i zobaczyłem że napisało już dużo osób a kolega nawet pisał w komentarzu że dostaje nawet opinie na pw.
Przyjrzałem się obrazkowi. Był dosyć ciekawy, myślałem że to jego zdjęcia, choć takie nie były. Przedstawiały różne etapy życia, było ich ok. 5. Przyjrzałem się pierwszemu zdjęciu. Przedstawiał blond chłopca który dryblował z piłką na chodniku. Okazało się że ten obrazek to film, zobaczyłem go w pełnym polu widzenia. Na początku chłopiec ten dryblował z piłką a po chwili scena płynnie przeszła na brutalną scenę z "Mass Efect" w którym postać była uwięziona a maszyna przybliżała do jego oka laser aż w końcu rozwaliła mu całe oko (trochę jak w "oszukać przeznaczenie 5"). Scena wydawała mi się taka sama jak tą którą widziałem ale taka nie była, zmieniony był głównie kąt patrzenia.
Pojawiłem się w szkole, na lekcji i byłem świadkiem ciut pedalskiej i dziwnej sceny 2 kolegów.
Dzisiaj nie zajmowałem się derealizacją bo poranny sen mnie trochę zmieszał, i byłem dość wyspany. Przy senności derealizacja wychodzi najlepiej
) sen jest na tyle stabilny że otoczenie się nie zmienia ale myślę że godzina to element subtelny i myślałem że tak czy siak się zmieni. Co więcej nie rozumiem jak można porównać godzinę jej nie znając. Tak więc muszę najpierw zapamiętać (choć nie staram się za bardzo żeby nie wywołać efektu skupienia na godzinie), odwrócić wzrok i spojrzeć jeszcze raz. Ale wiem że te sen był głęboki bo nie wypracowałem takiej uważności o której piszesz(do takiej bardzo daleko) , a pamiętanie wyglądu poszczególnych osób sprawia mi problem co widać w moich snach, otoczenie pamiętam, osób już nie.Cytat:Ze światłem faktycznie przesadziłem.Możesz rozwinąć?
Co do TR z nosem, spróbuję ale nw czy oszukane efekty negatywnego TR'a nie przeszkodzą mi w tym.
A jeszcze jedno pytanie: Sen głęboki może się spłycić(w czasie trwania) do optymalnie głębokiego lub płytkiego? Albo czy może nastąpić wzrost świadomości podobny do tego w śnie płytkim (ale bez pamięci z jawy) z zachowaną stabilnością?
<<================== 03 październik - dopisek ================>>
Z wieczornej drzemki
"FaceBuk"
"Chodziłem" po Fb który nie przypominał Fb. Kolorystyka była bardzo ciemna a pasków pobocznych w ogóle nie było. Natknąłem się na wstawione właśnie zdjęcie kolegi, była to jakieś zestawienie zdjęć.
Wszedłem na to zdjęcie jeszcze raz i zobaczyłem że napisało już dużo osób a kolega nawet pisał w komentarzu że dostaje nawet opinie na pw.
Przyjrzałem się obrazkowi. Był dosyć ciekawy, myślałem że to jego zdjęcia, choć takie nie były. Przedstawiały różne etapy życia, było ich ok. 5. Przyjrzałem się pierwszemu zdjęciu. Przedstawiał blond chłopca który dryblował z piłką na chodniku. Okazało się że ten obrazek to film, zobaczyłem go w pełnym polu widzenia. Na początku chłopiec ten dryblował z piłką a po chwili scena płynnie przeszła na brutalną scenę z "Mass Efect" w którym postać była uwięziona a maszyna przybliżała do jego oka laser aż w końcu rozwaliła mu całe oko (trochę jak w "oszukać przeznaczenie 5"). Scena wydawała mi się taka sama jak tą którą widziałem ale taka nie była, zmieniony był głównie kąt patrzenia.
Pojawiłem się w szkole, na lekcji i byłem świadkiem ciut pedalskiej i dziwnej sceny 2 kolegów.
Dzisiaj nie zajmowałem się derealizacją bo poranny sen mnie trochę zmieszał, i byłem dość wyspany. Przy senności derealizacja wychodzi najlepiej

<<================================================>>
let's worship cats





