01-10-2013, 19:52
Przez pół miesiąca podpisywałem sny pod sierpień... W dodatku zapomniałem kolorować wstępu...
Fail, Fail, Fail again ! xD TR z nosem zawiódł. Pewnie przez to że miałem katar. I może jeszcze za słaba derealizacja, przy TR'ach (nie robię jej przy każdej).
Poza tym przed snem trochę się zrelaksowałem i utrzymywałem długo świadomość, zatęskniłem za snami o WILD
I liczyłem na większą świadomość w śnie ale nic mi to nie dało.
"O TR w myślach"
To był sen... myślowy. Albo tylko takim go pamiętam. I jeszcze jedną scenę. Był to zbiór refleksji na temat TR. Po obudzeniu (prawdopodobnie w N-REM) miałem obniżoną świadomość i przełączając budzik miałem myślowe schizy właśnie związane z poprzednim snem.
Oczywiście musiałem przedłużać drzemki do ostatniego budzika, krytycznego budzika
W 10 minutach drzemki zdążyłem wyśnić ciekawy sen. Co ciekawe bo moja świadomość po obudzeniu wskazywała na to że obudziłem się w N-REM. Po zaśnięciu przeszedłem prawie od razu do REM.
"Sprawdzian z niemca na macie"
Jestem w klasie. Zaraz ma być matematyka a ja staram się przepisać zadanie od kolegi. Pomijałem rysunki. W zadaniu trzeba było obliczyć wymiary abstrakcyjnego stołu, coś na kształt połączonych półkoli i owali.
Podczas przepisywania długopis przestał mi pisać.
Widzę jak ktoś przepisuję swój sen (jego oczami) a raczej piszę tytuł, możliwe że swojego pierwszego LD. Kartka trafia do pani od matematyki która właśnie przyszła do klasy. Pani sprawdza obecność. Zamiast jestem większość mówi "küln". Do tego przy dwóch osobach za nazwisko powiedziała "Warcraft" z czego wszyscy się śmiali
Po sprawdzonej obecności pani rozdała sprawdziany. Spojrzałem na sprawdzian... niemiecki! O_O okazało się że wszyscy którzy powiedzieli "küln" "poprosili" o sprawdzian z niemieckiego, a reszta z angielskiego xD
Parsknęliśmy śmiechem i położyliśmy z kolegą głowy na ławce z ironii xD
Pani nam odpuściła i zabrała sprawdziany. Ja w tym czasie zrobiłem TR z nosem. Nie przyłożyłem się do niego, nie wykonałem sztucznej derealizacji i .. nie wyszedł ale najpewniej to z powodu kataru.
Mimo to zmotywowało mnie to do robienia więcej TR. Może następnym razem zrobię TR z tekstem które jest moim zdaniem pewniejsze. Aczkolwiek nie wiem czy nadaje się na nawyk tak jak TR z nosem.
<<================== 01 październik ==================>>
Fail, Fail, Fail again ! xD TR z nosem zawiódł. Pewnie przez to że miałem katar. I może jeszcze za słaba derealizacja, przy TR'ach (nie robię jej przy każdej).
Poza tym przed snem trochę się zrelaksowałem i utrzymywałem długo świadomość, zatęskniłem za snami o WILD
I liczyłem na większą świadomość w śnie ale nic mi to nie dało."O TR w myślach"
To był sen... myślowy. Albo tylko takim go pamiętam. I jeszcze jedną scenę. Był to zbiór refleksji na temat TR. Po obudzeniu (prawdopodobnie w N-REM) miałem obniżoną świadomość i przełączając budzik miałem myślowe schizy właśnie związane z poprzednim snem.
Oczywiście musiałem przedłużać drzemki do ostatniego budzika, krytycznego budzika
W 10 minutach drzemki zdążyłem wyśnić ciekawy sen. Co ciekawe bo moja świadomość po obudzeniu wskazywała na to że obudziłem się w N-REM. Po zaśnięciu przeszedłem prawie od razu do REM."Sprawdzian z niemca na macie"
Jestem w klasie. Zaraz ma być matematyka a ja staram się przepisać zadanie od kolegi. Pomijałem rysunki. W zadaniu trzeba było obliczyć wymiary abstrakcyjnego stołu, coś na kształt połączonych półkoli i owali.
Podczas przepisywania długopis przestał mi pisać.
Widzę jak ktoś przepisuję swój sen (jego oczami) a raczej piszę tytuł, możliwe że swojego pierwszego LD. Kartka trafia do pani od matematyki która właśnie przyszła do klasy. Pani sprawdza obecność. Zamiast jestem większość mówi "küln". Do tego przy dwóch osobach za nazwisko powiedziała "Warcraft" z czego wszyscy się śmiali

Po sprawdzonej obecności pani rozdała sprawdziany. Spojrzałem na sprawdzian... niemiecki! O_O okazało się że wszyscy którzy powiedzieli "küln" "poprosili" o sprawdzian z niemieckiego, a reszta z angielskiego xD
Parsknęliśmy śmiechem i położyliśmy z kolegą głowy na ławce z ironii xD
Pani nam odpuściła i zabrała sprawdziany. Ja w tym czasie zrobiłem TR z nosem. Nie przyłożyłem się do niego, nie wykonałem sztucznej derealizacji i .. nie wyszedł ale najpewniej to z powodu kataru.
Mimo to zmotywowało mnie to do robienia więcej TR. Może następnym razem zrobię TR z tekstem które jest moim zdaniem pewniejsze. Aczkolwiek nie wiem czy nadaje się na nawyk tak jak TR z nosem.
<<================================================>>
let's worship cats





